Riordanopedia

Wydarzenia na Riordanopedii:

  • Został opublikowany trzeci numer naszego czasopisma. Znajdziesz go tutaj.
  • Głosowanie na one shot „Jedno opowiadanie wiosny nie czyni“. Zajrzyj tutaj.
  • Od pierwszego kwietnia ruszył nowy projekt wspierający nasze konkursy. Przeczytaj o nim tutaj.

CZYTAJ WIĘCEJ

Riordanopedia
Advertisement
Riordanopedia

Musimy odzyskać ancile, choćby była to ostatnia rzecz, jaką w życiu zrobimyMusimy, potrafimy i zrobimy to!

Claudia – rzymska półbogini i legatariuszka, potomkini Merkurego oraz córka Cardei i nienazwanego legatariusza. Należy do Czwartej Kohorty. Z jej zapisków z pierwszych dni w Obozie Jupiter powstała książka Tajne akta Obozu Jupiter. Dziennik rekrutki.

Historia

Narodziny

Claudia urodziła się jako córka nieznanego z imienia wnuka Merkurego oraz rzymskiej bogini Cardei. Dziewczynka nie wiedziała, kim jest, aż do momentu swoich dwunastych urodzin.

Późniejsze dzieciństwo

Kiedy skończyła dwanaście lat, dowiedziała się od swojego ojca, że jest prawnuczką Merkurego. Nie miała jednak pojęcia, że jej matka to pomniejsza rzymska bogini. Wkrótce przyszły po nią wilki z Lupą na czele i Claudia rozpoczęła swój trening. Musiała zastawiać pułapki i unikać wilków. Kiedy Rzymianka ukończyła szkolenie, udała się do Obozu Jupiter.

Apollo i Boskie Próby

Tajne akta Obozu Jupiter. Dziennik rekrutki

Po przybyciu do Obozu Jupiter Claudia została przydzielona do Czwartej Kohorty, ponieważ po drugiej wojnie domowej półbogów trzeba było uzupełnić jej braki.

Drugiego dnia po rozpoczęciu probatio dziewczyna odwiedziła świątynię swojego przodka, Merkurego. Znalazła tam list, który uznała za wiadomość do siebie od boga złodziei. Na kartce znajdowała się jedynie zapisana po rzymsku cyfra dwanaście. Wzięła list ze sobą. Następnego dnia miał miejsce trening z bronią, podczas którego Claudii zrobiło się słabo. Niedługo potem dziewczyna odwiedziła świątynię Marsa, której wystrój bardzo ją rozśmieszył. Wychodząc ze świątyni, wpadła na Franka Zhanga. Widok syna boga wojny przypomniał dziewczynie o niedorzecznym wyglądzie krypty Marsa, więc ponownie wybuchnęła śmiechem. Piątego dnia pobytu w Obozie Jupiter Claudia została przydzielona do zbierania śmieci z akweduktów. Towarzyszył jej w tym inny chłopak na probatioBlaise, syn Wulkana. Kiedy tylko półbóg napełnił swój worek, zostawił Claudię samą. Legatariuszka zgubiła się przez to w labiryncie kanałów pełnych wody, ale ostatecznie znalazła wyjście. Kiedy tylko wyszła z kanału, stanęła twarzą w twarz z Reyną Ramirez-Arellano i jej mechanicznymi psami. Okazało się, że Claudia przypadkowo trafiła tajnym wejściem prosto do principiów. Na szczęście Reyna wysłuchała jej wyjaśnień i ją wypuściła. Szóstego dnia pobytu w Obozie Jupiter Claudia wzięła udział w zajęciach podstaw budowania fortów, podczas których miała problem ze zbudowaniem bramy przypominającej łuk. Jedna ze stojących niedaleko dziewczyn, Janice, radziła jej, żeby zatknęła na miejscu zwornik, czyli kamienia w kształcie klina, który blokuje pozostałe. Po zakończeniu kursu Claudia zaprosiła Janice do kawiarni Bombila. W kawiarni Claudia zastanawiała się, czy nie dałoby się zamknąć w jakimś pojemniku wszystkich zapachów kawiarni i potem je sprzedawać - stwierdziła, że na takich pięknych zapachach można by naprawdę dużo zarobić.

W nocy siódmego dnia Claudia miała dziwny sen, w którym zobaczyła, jak nieznana jej dziewczyna z pomocą jej ojca dostaje się do Obozu Jupiter. Po jakimś czasie okazało się, że nikt w Obozie Jupiter (z nieznanej Claudii przyczyny) nie chce spędzać z nią czasu i herosi, lary oraz inne istoty wolą trzymać się od niej z daleka. Ostatecznie Claudia zobaczyła we śnie, jak nieznajoma dziewczyna ucieka z Obozu Jupiter. Po obudzeniu się potomkini Merkurego zapisała swój sen w dzienniku. Nie opowiedziała o tym śnie centurionce, ponieważ bała się, że Leila odbierze to za sygnał, iż nie dla każdego półboga i legatariusza jest miejsce w Obozie Jupiter, więc Claudia powinna zostać wydalona. Ósmego dnia Claudia uczestniczyła w zajęciach z obozowymi zwierzętami, po których kazano jej posprzątać ich odchody. Kiedy dziewczyna napełniła worek łajnem, wówczas olbrzymia obozowa orlica chwyciła go w szpony i poniosła na wysypisko. Claudia nie zdążyła puścić worka i wzniosła się w powietrze razem z nim. Nad wysypiskiem śmieci orlica zrzuciła worek odchodów, a Claudia wdrapała się na grzbiet zwierzęcia, po czym wróciła do Obozu Jupiter. Następnego dnia dziewczyna znalazła w woreczku pod swoją poduszką kolejną kartkę, zapisaną podobnym pismem jak ta z cyfrą dwanaście. Na liściku widniał łaciński napis oznaczający „MW musi zostać znaleziony”. Claudia postanowiła, że dowie się, czym lub kim jest MW, jednak następnego dnia nie udało jej się znaleźć żadnej osoby o takich inicjałach. Dziewczyna wzięła udział w grze w deathballa, która polegała na strzelaniu w innych z minimanubalisty substancjami takimi jak trucizna czy kwas. Dziewczyna trzymała się w parze z Janice. Żeby uniknąć poparzenia lub otrucia, stały plecami do siebie, każda z uniesioną tarczą. Szło im nieźle, dopóki Claudia nie wpadła do rowu i nie skręciła kostki. Wówczas dwunastolatka wymyśliła dla siebie pseudonim Claudia Catastrofa. Następnego ranka wszystkim podano na śniadanie owsiankę, co wprawiło legionistów w zły nastrój. Frank obiecał półbogom pączki z kawiarni Bombila, więc główna bohaterka postanowiła wyrzucić swoją owsiankę. Po namyśle stwierdziła jednak, że może oddać ją jednemu z faunów - Elonowi. Ten jednak odmówił i stwierdził, że nie potrzebuje owsianki, ponieważ dostaje wspaniałe, w jego mniemaniu, jedzenie ze śmietnika. Następnego dnia Claudia podsłuchała, jak Elon rozmawiał w toalecie z kimś o kobiecym głosie, co bardzo zaskoczyło dziewczynę, gdyż poza faunem w ubikacji nie było nikogo. Niedługo potem dziewczyna poszła do kuźni, aby tam naprawiono jej tarczę zniszczoną podczas gry w deathballa. W kuźni spotkała Blaise'a. Syn Wulkana wspomniał jej o dawnym herosie Mamuriuszu Weturiuszu, który obecnie jest duchem odwiedzającym kuźnie. Claudia zrozumiała, że wreszcie dowiedziała się czegoś o tajemniczym MW i postanowiła odnaleźć tego ducha. W nocy czternastego dnia w łaźniach Obozu Jupiter w nieznany herosom sposób znalazło się mnóstwo martwych szczurów. Dzień później Claudia udała się do biblioteki, aby poszukać w niej informacji o Mamuriuszu Weturiuszu. Dowiedziała się, że zasłynął on z tego, iż wykonał dla starożytnego rzymskiego króla Numy jedenaście kopii bezcennej, zapewniającej Rzymowi bezpieczeństwo tarczy ancile, aby nikt nie mógł odróżnić ich od tej prawdziwej. Dopóki prawdziwa ancile była bezpieczna, Rzym miał trwać. Claudia pomyślała, że widziała tych jedenaście kopii wcześniej, w świątyni Marsa, a prawdziwa ancile musi być ukryta gdzieś indziej. Później potomkini Merkurego oraz Janice udały się do Koloseum, oglądać występy gladiatorów. Niespodziewanie widowisko przerwała powódź - cały cyrk zalała woda. Z kolei następnego dnia wszyscy półbogowie zostali ostrzelani przez obozowe kusze, które same się uruchomiły. W trakcie unikania lecących bełtów Claudia skręciła kostkę, ale kiedy udała się do ambulatorium, dowiedziała się o zniknięciu zapasów ambrozji i nektaru. Potem dziewczyna chciała przeprowadzić śledztwo w sprawie ancile w świątyni Marsa, ale okazało się, że to miejsce zostało zamknięte na polecenie Franka. Osiemnastego dnia pobytu w Obozie Jupiter Claudia stwierdziła, że tarcza może znajdować się w principiach, więc udała się tam tajnym tunelem, który poznała w trakcie czyszczenia akweduktu. Podsłuchała tam rozmowę Reyny i Franka, którzy uważali, że to właśnie dwunastolatka jest odpowiedzialna za wszystkie wypadki w Obozie Jupiter. W takiej sytuacji dziewczyna postanowiła odzyskać ich zaufanie, zdobywając prawdziwą ancile.

Dzień później Claudia porozmawiała z Terminusem na temat tej półbogini, która jej się kiedyś śniła, a której bóg granic nie chciał wpuścić do obozu. Terminus w dość bezpośredni sposób odparł, że tamta heroska okropnie cuchnęła, a wynikało to z tego, kto jest jej boskim rodzicem. Potomkini Merkurego domyśliła się, że matką tamtej półbogini była Mefitis, patronka szkodliwych wyziewów ziemi. Odgadła także, że córka Mefitis miała w obozie pomocnika i był nim faun Elon. Jakiś czas później dziewczyna odnalazła wreszcie Mamuriusza Weturiusza, który był uwięziony w butelce z gazem błotnym. Duch potwierdził, że faun rzeczywiście współpracuje z Mimi, a na dodatek zdobył już ancile. Okazało się, że Claudia pomyliła się w kilku swoich przypuszczeniach - prawdziwej ancile nigdy nie było w principiach, zawsze znajdowała się ona w świątyni Marsa, dopóki faun jej nie wykradł. Dziewczyna poprosiła o pomoc w powstrzymaniu córki Mefitis Blaise'a i Janice, którzy zgodzili się wziąć udział w tej misji. Później we troje skompletowali ekwipunek, składający się między innymi z dwóch tarcz połączonych zawiasem czy zapasu kul do deathballa. Przed pełnieniem warty Claudia udała się do toalety, gdzie ponownie podsłuchała rozmowę Elona i Mimi (tak właśnie, jak się okazało, miała na imię ich przeciwniczka). Claudia dowiedziała się, że córka Mefitis zamierzała zniszczyć ancile za dwa dni, z pomocą zgniatarki do samochodów. Dwudziestego drugiego dnia dziewczyna postanowiła polecieć orlicą Aquilą na wyprawę zwiadowczą nad pobliskie wysypisko śmieci, gdzie, jak podejrzewała, mieszkała Mimi. W awiarium została jednak zatrzymana przez Reynę, a potem zabrana do principiów i tam przesłuchana. Potomkini Merkurego przyznała się do wszystkiego, opowiedziała także o swoich podejrzeniach dotyczących ancile. Ramírez-Arellano postanowiła pomóc młodszym obozowiczom w realizacji planu, chociaż nieco zmodyfikowała ich pomysł. Zgodnie z projektem pretorki zmieniony w ptaka Frank miał w dniu misji zabrać ze sobą worek, a w nim sprzęt potrzebny do pokonania Mimi. Podczas awaryjnego lądowania worek pękł i okazało się, że syn Marsa przez przypadek wziął ze sobą tylko łajno (worek, w którym obozowicze schowali ekwipunek na misję był bardzo podobny do tych, w których trzymano nawóz). Tak więc przyjaciele udali się na wysypisko śmieci za pomocą tajnych tuneli pod wzgórzem, a potem szli przez las. Prowadził ich Elon, który został przekonany do pomagania półbogom przez Mamuriusza. W pięcioro dotarli na wysypisko śmieci, do przyczepy, w której mieszkała Mimi, i rozstawili tam pułapkę złożoną między innymi z budowli w kształcie łuku stworzonej z materiałów z recyklingu oraz sieci. Kiedy Mimi opuściła kryjówkę, Claudia zarzuciła na nią sieć, a kobieta wpadła do wykopanego w śmieciach rowu, gdzie została przysypana śmieciami z łukowatej konstrukcji, zniszczonej za pomocą wyjęcia zwornika. Potem przyjaciele zostali zabrani z wysypiska przez zmienionego w ptaka Franka oraz dwa wielkie orły.

Dwudziestego piątego dnia pobytu w Obozie Jupiter Claudia przechadzała się po Nowym Rzymie, kiedy nagle znalazła wejście do nieznanego jej budynku w bocznej uliczce. Spotkała tam kobietę, w której szybko rozpoznała swoją matkę. Kobieta przedstawiła się jako Cardea − pomniejsza rzymska bogini zawiasów i progów. Cardi uznała dziewczynę za swoją córkę i wytatuowała jej na ramieniu symbol zawiasu i kaduceusza, a także jedną belkę i litery SPQR. Bogini zniknęła, ale Claudia usłyszała jeszcze jej słowa: Senatus Populusque Romanus.

Charakter

Claudia jest bardzo zaradna, co pokazała, budując pułapki podczas treningu z Lupą. Była także dość zdyscyplinowana i wykonywała zadania, które zlecali jej dowódcy. Posiadała również spryt, najprawdopodobniej odziedziczony po jej przodku Merkurym - w trakcie obozowej gry w deathballa ona i Janice wymyśliły, jak ustawić tarcze tak, aby było je trudno trafić. Dzięki swojej inteligencji m.in. wpadła na pomysł napełnienia butelki, z której uwolniła Mamuriusza Weturiusza, zieloną wodą z misy przy ołtarzu Neptuna, aby Elon nie dowiedział się o tym, że udało jej się znaleźć ducha.

Wygląd

Claudia jest bardzo podobna do matki, co wszyscy jej powtarzają. Jest ciemnooką dziewczyną o ciemnych, falistych włosach, wysokich kościach policzkowych i dużym nosie.

Relacje

Rodzina

Cardea

Cardea, matka Claudii

Pomimo, że Claudia nie zna za dobrze swojej mamy i nigdy nie spotkały się na dłużej, bardzo ją ceni. Cardea dbała o córkę i pomogła jej pokonać Mimi, między innymi wysyłając jej wiadomości z pomocą boga Merkurego. Jakiś czas po tym, jak Claudia ocaliła Obóz Jupiter, spotkała swoją matkę na progu jednego z domów w Nowym Rzymie. Ze względu na znajomość rzymskich bóstw, szybko rozpoznała w niej boginię zawiasów i progów. Cardea podziękowała córce za wykonanie misji, a następnie wytatuowała jej na ręce symbol legionu i szepnęła: Senatus Populusque Romanus.

Ojciec

Claudia bardzo kocha swojego ojca, a z jej relacji w dzienniku wynikało, że mieli ze sobą bliskie relacje. Mimo to w młodości dziewczyna nie wiedziała o ojcu wielu rzeczy - prawdę o tym, że są potomkami Merkurego, poznała dopiero w wieku dwunastu lat, a gdy niedługo potem dowiedziała się, że jej tato w przeszłości był centaurionem w Obozie Jupiter, również była bardzo zaskoczona.

Merkury

Dziewczyna szanuje swojego przodka. Gdy przybyła do Obozu Jupiter, otrzymała jego figurkę. Odziedziczyła po Merkurym różne talenty, takie jak spryt czy umiejętność budowania pułapek. To właśnie dzięki pomocy boga złodziei Cardea mogła przesyłać swojej córce podpowiedzi dotyczące pokonania Mimi i ocalenia Rzymu.

Przyjaciele

Janice

Claudia i Janice poznały się, gdy córka Cardei budowała bramę w trakcie obozowych ćwiczeń, a Janice jej pomogła. Po zajęciach dziewczęta udały się do kawiarni i zaczęły ze sobą rozmawiać na temat Lupy i jej przygotowań. Szybko stały się najlepszymi przyjaciółkami, a Claudia przyznała, że zanim poznała córkę Janusa, czuła się nieco samotna. Półboginie spędzały razem dużo czasu, na przykład uczestnicząc w kursie identyfikacji rzymskich bóstw czy oglądając występy w Koloseum. Doskonale się dogadywały, co widać między innymi wówczas, kiedy grały razem podczas zawodów w deathballu. Dzięki współpracy udało im się również rozwiązać zagadkę Obozu Jupiter.

Blaise

Claudia i Blaise po raz pierwszy spotkali się podczas zadania sprzątania akweduktu. Dziewczyna próbowała zagaić rozmowę z synem Wulkana, lecz ten nie był zainteresowany i się od niej oddalił. Niedługo potem Claudia udała się do kuźni by naprawić wgniecenie na tarczy i tam ponownie spotkała Blaisa. Przez przypadek potrąciła książkę, a chłopiec wytłumaczył jej, że to zabytek po jego przodku - Mamuriuszu Weturiuszu. Informacja ta bardzo przydała się Claudii, która była wówczas w trakcie odkrywania prawdy o anciliach. Po pewnym czasie córka Cardei i syn Wulkana stali się przyjaciółmi i z pomocą Janice i Mamuriusza Weturiusza rozwiązali zagadkę Obozu Jupiter.

Mamuriusz Weturiusz

Podczas jednego z pierwszych dni pobytu w Obozie Jupiter Claudia otrzymała informację nakazującą jej odnaleźć kogoś o inicjałach „MW”. Początkowo poszukiwania takiej osoby nie przyniosły żadnego rezultatu, jednak w końcu dowiedziała się, kim był Weturiusz i jakie były jego zasługi dla starożytnego Rzymu. Po uwolnieniu Mamuriusza z butelki, zaprzyjaźnili się. Duch pomógł Claudii przekonać Elona, by ten zaprowadził ją do zaginionych ancili.

Elon

Claudia pierwszy raz spotkała Elona, gdy ten siedział przy śmietniku i jadł puszki. Podczas śniadania dziewczyna zaoferowała mu swoja owsiankę, lecz ten odmówił.

Później, Claudia przez przypadek podsłuchała rozmowę fauna, kiedy ten w obozowej ubikacji kontaktował się z Mimi. Od tamtej pory stała się względem niego podejrzliwa i postanawia go śledzić. Gdy dowiedziała się o planach Mimi, udała się po pomoc do Mamuriusza. Jakiś czas później duch przekonał fauna do zaprowadzenie członków misji na wysypisko śmieci, a Claudia i Elon stali się przyjaciółmi.

Reyna Ramírez-Arellano

Z początku Claudia nie przepadała na pretorką. Po pewnym czasie przyzwyczaiła się do jej ciągłej troski o obóz. Reyna ucieszyła się, gdy Claudia wyjawiła jej prawdę o Elonie i Mimi, i oczyściła dziewczynę ze wszystkich podejrzeń.

Frank Zhang

Claudia szanuje Franka. Uważa go za dobrego pretora i dobrze się z nim dogaduje. Chłopiec, podobnie jak Reyna, ucieszył się gdy, Claudia powiedziała mu o niebezpieczeństwie grożącym Obozowi Jupiter. Prawdopodobnie z dwojga pretorów córka Cardei miała lepsze relacje właśnie ze Zhangiem, niż z Reyną.

Etymologia

  • Claudia to włoskie imię żeńskie pochodzące od rzymskiego imienia Claudius, którego polskim odpowiednikiem jest Klaudiusz. Dziewczynę nazwano na pamiątkę rzymskiego cesarza o tym właśnie imieniu.

Ciekawostki

  • Claudia, w przeciwieństwie do wielu innych legionistów, lubi owsiankę.
Advertisement