FANDOM


Złodziej Pioruna
Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję się walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun — a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem.

–Percy Jackson, „Złodziej Pioruna”



Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna — jest to pierwszy tom z serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Na podstawie światowego bestselleru, napisanego przez Ricka Riordana.

19 lutego 2010 roku miała miejsce premiera filmu pod tym samym tytułem: Złodziej Pioruna, który był ekranizacją książki w reżyserii Chrisa Columbusa.

22 maja 2019 roku w Polsce wyszła ilustrowana edycja książki. 17 sierpnia tego samego roku została wydana także kolorowanka tejże powieści.

OpisEdytuj

Poznajcie nadpobudliwego, wyrzucanego z każdej szkoły dyslektyka z trójkowym świadectwem i ADHD — Percy'ego Jacksona.

Zaraz po dziwnych wydarzeniach, jakie miały miejsce na wycieczce w muzeum, bohater znowu zostaje wyrzucony ze szkoły z internatem.

Ale czy wszystkie jego wady są złe? A może to coś zupełnie normalnego? Greccy bogowie wychodzą z kartek książki do mitologii i mają niemały wpływ na losy Percy'ego. Coś zostaje skradzione, a chłopak jest głównym podejrzanym. Będzie musiał odnaleźć prawdziwego złodzieja. To nie łatwe zadanie, zwłaszcza, że dwójka najpotężniejszych bogów marzy o śmierci Percy'ego...

Złodziej Pioruna da początek nie jednej, a kilku wspaniałych serii, w których występuje heros, ukochany przez czytelników - Perseusz Jackson!

FabułaEdytuj

Wycieczka szkolna Edytuj

Percy Jackson

Percy Jackson

Percy Jackson przedstawił się jako dwunastoletni chłopiec, u którego zdiagnozowano ADHD i dysleksję. Został wydalony z każdej szkoły, do której kiedykolwiek uczęszczał. Twierdził, że jest dzieckiem z problemami.

Akcja zaczęła się, kiedy bohater pojechał na szkolną wycieczkę ze szkołą, do której chodził w szóstej klasie - Yancy Academy. Podczas jazdy autobusem jedna z uczennic, Nancy Bobofit, rzucała okruszkami jedzenia w najlepszego przyjaciela Percy'ego, Grovera Underwooda, który jednak znosił wszystko bez słowa protestu. Jackson zamierzał już wdać się w bójkę w obronie kolegi - ten jednak go powstrzymał. 

Podczas zwiedzania muzeum Percy usiłował słuchać opowiadania nauczyciela łaciny, pana Brunnera, jednak pozostali uczniowie go rozpraszali. W końcu chłopiec kazał Nancy się zamknąć. Powiedział to odrobinę za głośno i wszyscy myśleli, że zwrócił się do nauczyciela. Pan Brunner nie gniewał się, ale zadał Percy'emu kilka pytań. Oznajmił, iż mitologia grecka jest bardzo ważna, choć wówczas Jackson nie zdawał sobie jeszcze sprawy, ile prawdy drzemie w słowach pana Brunnera. 

Dodds IE

Erynia atakująca Percy'ego

Wkrótce uczniowie Yancy Academy dostali przerwę. Percy i Grover usiłowali oddalić się od reszty grupy, lecz właśnie wtedy podeszła do nich Nancy i wróciła do rzucania okruszkami kanapki w drugiego chłopca. Jackson zdenerwował się tak bardzo, że przypadkowo wyzwolił swoje moce i woda z fontanny chwyciła Bobofit i pociągnęła ją do tyłu. Wówczas interweniowała druga opiekunka uczniów podczas wycieczki, pani Doods. Zabrała Percy'ego na prywatną rozmowę. Niespodziewanie jednak zamieniła się w Erynię, mityczne stworzenie znane z mitologii greckiej i próbowała go zabić. Nagle pojawił się pan Brunner, który rzucił Percy'emu długopis zmieniający się w miecz, za pomocą którego chłopak zabił nauczycielkę. Ona zaś przeobraziła się w złoty pył. Przez resztę roku wszyscy w szkole myśleli, że pani Dodds nigdy nie istniała, a ich nauczycielką w matematyki była pani Kerr, energiczna kobieta, której Percy nigdy wcześniej nie widział. Chłopak podejrzewał jednak, że coś się dzieje, ponieważ kiedy poprosił Grovera o wyjaśnienie sytuacji, ten zawahał się przed odpowiedzią. Chłopak prawie też uwierzył w to, że pani Dodds nie istniała. 

Broken down bus

Awaria autobusu

Któregoś razu, kiedy usiłował uczyć się do egzaminów w swoim internacie, podsłuchał rozmowę Grovera i pana Brunnera rozmawiających o czymś niepokojącym. Jakiś czas później rok szkolny się skończył i Percy wracał autobusem do domu z towarzyszącym mu Groverem. Po drodze Grover podał mu ulotkę ze swoim adresem. W pewnym momencie autobus miał awarię, a chłopcy dostrzegli trzy robiące na drutach bardzo stare kobiety. Kobiety te przecięły przecięły nic od wielkich skarpet, które same robiły. Grover powiedział mu, że jest gorzej, niż się wydaje. Wyjaśnił Percy'emu, że są to  Mojry, decydujące o losie boginie. Sznurek w dłoni jest linią ratunkową osoby, a jej przecięcie oznacza śmierć tej osoby. Percy bardzo się tym przestraszył i założył, że ​​właśnie odcięta oznaczała jego życie. Po dotarciu na Manhattan Grover poprosił Percy'ego, by na niego zaczekał, bo musiał iść do łazienki, jednak Jackson uciekł od przyjaciela taksówką.

Powrót do domu i wycieczka Edytuj

SallyJacksonIE

Sally Jackson wchodząca do domu i zauważająca syna

Percy wrócił do domu, gdzie nie zastał swojej matki, ale ojczyma, Gabe'a Ugliana. Mężczyzna wyłudził od niego pieniądze, po czym do domu wróciła jego matka, Sally Jackson. Kobieta powiedziała synowi, że pojadą jak za dawnych latach na plażę w Montauk. Napotykając pewne komplikacje, a konkretniej: Gabe'a, który nie pozwalał im pojechać swoim samochodem, ostatecznie zdobyli jego zgodę - dzięki argumentom Sally. Ugliano przyglądał się jeszcze, jak jego pasierb i żona wyjeżdżali. Ostrzegł Percy'ego, że po powrocie samochód ma być w idealnym stanie. Percy tak się zdenerwował, że kiedy mężczyzna odchodził, Jackson wykonał znak, który podpatrzył u Grovera: szponiasta ręka na sercu i odpychający gest. Przez to drzwi za Gabe'em zatrzasnęły się mocno, a Percy i Sally wyjechali. W trakcie podróży chłopak wspominał wakacje, jakie spędzał nad morzem za dawnych lat. To miejsce wywierało dobry wpływ i na jego mamę: wydawała się młodsza, bardziej beztroska i szczęśliwa. Matka i syn dotarli do domku o zachodzie słońca i pierwsze chwile minęły cudownie. Percy i Sally posprzątali mieszkanie, po czym przeszli się na spacer, a po zmroku upiekli nad ogniskiem hot dogi i pianki. Pani Jackson opowiedziała synowi o wspaniałym dzieciństwie, jakie miała, zanim zginęli jej rodzice oraz o książkach, które chciałaby kiedyś napisać i wydać. W końcu chłopiec zebrał się na odwagę i spytał o swojego ojca, którego nigdy nie poznał. Odpowiedź Sally brzmiała tak samo, jak zawsze - że był on przystojnym, potężnym, ale również łagodnym człowiekiem. Percy dowiedział się, iż opuścił jego mamę, zanim on zdążył przyjść na świat. Następnie dwójka bohaterów rozpoczęła rozmowę o szkole dla chłopaka. Kiedy Sally spojrzała synowi prosto w oczy, ten przypomniał sobie wszystkie dziwaczne rzeczy, jakie mu się dotąd przydarzyły. Sally poinformowała go, że jej były kochanek kazał jej odesłać go na letni obóz. Percy był zaskoczony, jednak nie zadawał już pytań. 

Tej nocy Percy'emu przyśniła się walka rumaka i orła odbywająca się na plaży. Chłopak zbudził się, a Sally krótko po nim zrobiła to samo. Na zewnątrz szalał huragan. Po chwili rozległo się walenie w drzwi i towarzyszące mu krzyki. Kobieta rzuciła się do drzwi, a kiedy tylko je otworzyła, w progu stanął Grover, ociekający wodą. Percy był zszokowany, kiedy spostrzegł, że jego przyjaciel nie ma spodni i nosi odsłonięte koźle kopyta. 

Droga do obozu Edytuj

Nie było jednak czasu na zdziwienie. Grover kazał Percy'emu opowiedzieć o pani Doods i trzech tajemniczych staruszkach. Sally zareagowała błyskawicznie. Cała trójka pobiegła do samochodu i zaczęli przedzierać się przez ciemne, wiejskie drogi. Po drodze Percy usiłował się czegoś dowiedzieć, aczkolwiek wszystko wydawało mu się tak niejasne i nierealne, że nie wiedział, o co pytać. Kiedy nazwał Grovera osłem (nie chodziło mu o nic obraźliwego, a jedynie o jego kopyta), ten oburzył się, twierdząc, że jest od pasa w dół kozłem, czyli satyrem. Sally oznajmiła, że zabiera chłopców do letniego obozu, o którym mówił jej były chłopak. Percy usiłował zadawać więcej pytań, ale za dużo było niewiadomych i nie potrafił poukładać w całość informacji, jakie otrzymał. Nieoczekiwanie samochód wpadł do rowu. Oszołomieni podróżnicy zdołali jakoś wydostać się z pojazdu. Sally kazała synowi biec w kierunku wzgórza, na którym rosła duża sosna. On jednak nie zamierzał nikogo zostawić. 

Minocar

Minotaur rzucający samochodem Gabe'a

Właśnie wtedy nadszedł ogromny potwór, w którym główny bohater rozpoznał Minotaura. Percy, Grover i Sally schowali się. Na początku bykołak nie potrafił ich odnaleźć z powodu swojego słabego wzroku i słuchu. W desperacji chwycił samochód Gabe'a i cisnął nim na drogę, a bak wybuchnął. Bohaterowie rzucili się w kierunku obozu, jednakże Minotaur prędko ich dogonił. Złapał Sally za kark i podniósł ją do góry, a gdy zacisnął pięść, kobieta rozpłynęła się w mgłę.  

Sytuacja się pogarszała. Grover był półprzytomny, a Percy nie wiedział, co robić. W końcu zdjął czerwoną kurtkę i pomachał ją przy sośnie. Miał nadzieję, że zdąży uskoczyć, gdy bykołak pogna ku niemu, jednak to się nie udało. Jackson zdołał za to skoczyć ku niemu, odbić się od jego głowy i wylądować na plecach. Minotaur usiłował zrzucić go z siebie. Kiedy w końcu mu się udało, Percy poleciał do tyłu i wylądował na trawie. Zdążył jedynie złapać złamany róg potwora, którzy wbił mu w bok. Bykołak wyparował, podobnie jak przedtem pani Doods. Percy nadal był oszołomiony, lecz zdołał zaciągnąć Grovera do obozu. Tam upadł na drewnianą werandę. Zapamiętał jeszcze pochylone nad nim dwie twarze: znajomego mężczyzny oraz kędzierzawej blondynki, po czym zemdlał. 

Pierwsze dni w obozie Edytuj

-Grover 7

Grover Underwood na werandzie.

Sny Percy'ego były dziwaczne i mało konkretne. Co jakiś czas się budził. Raz dziewczyna w jego wieku, którą wcześniej widział, pytała go o letnie przesilenie, jednak chłopak nie potrafił jej jasno odpowiedzieć. W rogu pokoju Percy zobaczył mężczyznę o oczach umieszczonych na policzkach, czole i grzbietach dłoni. Kiedy jednak Jackson w pełni odzyskał przytomność, siedział na leżaku, na wielkiej werandzie. Na stoliku obok stała szklanka z napojem przypominającym sok jabłkowy. Chłopak sięgnął po nią, jednak naczynie omal nie wypadło mu z ręki. Wtedy odezwał się stojący nieco dalej Grover, który podał przyjacielowi kartonowe pudełko po butach, w którym znajdował się róg Minotaura. Wcześniej Percy miał nadzieję, że to, co pamiętał, było jedynie koszmarnym snem. Te nadzieje zostały jednak pogrzebane. Przez chwilę przyjaciele usiłowali porozmawiać o poprzednich wydarzeniach, jednak nagle Grover tupnął nogą ze złości tak mocno, że kopyto wypadło mu z wypełnionej gąbką tenisówki. Percy spróbował napoju, który smakował jak płynne ciasteczka czekoladowe, jakie robiła mu nieraz Sally. Dzięki temu odzyskał energię.

Satyr zaprowadził go na koniec werandy, gdzie siedzieli: Pan D., dyrektor obozu, Annabeth Chase, jasnowłosa dziewczyna oraz pan Brunner, który okazał się być centaurem Chejronem. Percy zajął razem z nimi miejsce i pan D. go powitał. Następnie Chejron wysłał Annabeth, aby powiadomiła wszystkich o przybyciu nowego obozowicza. Dziewczyna spojrzała na Jacksona, oznajmiła mu, że ślini się przez sen, po czym odbiegła. 

Percy zawstydził się i chciał jak najprędzej zmienić temat. Zaczął od wypytywania swojego byłego nauczyciela łaciny. Chejron wyjaśnił mu, iż uczył w Yancy tylko dla niego. W pewnym momencie pan D. zachęcił wszystkich do gry w remika. W trakcie gry "pan Brunner" opowiedział Percy'emu o bogach greckich, którzy przetrwali do dziś. Na początku chłopak nie chciał w to uwierzyć, ale w końcu się przekonał. 

Nagle dyrektor obozu machnął ręką i na stole pojawił się puchar pełen wina. Pan D. już zamierzał go skosztować, kiedy Chejron przypomniał mu o zakazie. Ten, niezadowolony, zamienił wino w dietetyczną colę. "Pan Brunner" wytłumaczył Percy'emu, że dyrektor został zesłany do obozu w ramach kary, a także pozbawiono go możliwości wypicia, ponieważ uganiał się za zakazaną leśną nimfą. Wówczas Jackson zorientował się, kim jest pan D. - Dionizosem. 

Gra w remika zakończyła się zwycięstwem Chejrona. Zaraz po tym bóg wina zabrał Grovera na prywatną rozmowę. Były nauczyciel łaciny kontynuował swój wywód o greckich bóstwach. Wreszcie wyszedł z wózka, ukazując swoją prawdziwą postać - postać centaura, po czym wspólnie udali się na przechadzkę po obozie. 

Jak twierdził Chejron, pan D. zabrał Grovera na rozmowę z powodu jego nie  do końca udanej misji przyprowadzenia półboga do obozu. Percy sposępniał na tę informację, jednak później zmienili temat. Centaur opowiedział o swojej przeszłości, a w międzyczasie oglądali las oraz dwanaście domków. Gdy dotarli do ostatniego, czekała tam Annabeth, która zaoferowała się odprowadzić Percy'ego do jedenastki. Chejron odszedł. 

Już na progu Percy się przewrócił. Niektórzy parsknęli, jednak nikt nie wygłosił żadnego komentarza. Ktoś spytał, czy nowy chłopak jest zwyczajny czy nieokreślony. Jackson nie wiedział, o co chodzi, jednak Annabeth wyręczyła go w odpowiedzi - nieokreślony. Wtedy z grupy wyszedł dziewiętnastoletni chłopak, grupowy domku, którego Annabeth przedstawiła jako Luke'a. Syn Hermesa powitał Percy'ego i zaproponował mu wolne miejsce na podłodze. Dwunastolatek usiłował się czegoś dowiedzieć, jednak w pewnym momencie Chase złapała go za rękę i wyprowadziła z domku. 

Na zewnątrz kazała mu nauczyć się sobie radzić i wreszcie wyjawiła mu prawdę - że, podobnie jak inni, jest on synem jakiegoś boga, jednak nie wiadomo jeszcze, którego. Oboje nie zdążyli nawet skończyć rozmowy, ponieważ pojawiła się jedna z obozowiczek, wyglądająca na wredną dziewczyna z piątki w towarzystwie trzech koleżanek. Powitała Annabeth docinkami, po czym zwróciła się do Percy'ego. Blondynka przedstawiła sobie tę dwójkę i okazało się, że dziewczyna to córka Aresa i ma na imię Clarisse. Półbogini natychmiast wyzwała Percy'ego na pojedynek. Jackson przyjął wyzwanie. 

Już po chwili Clarisse wzięła przewagę. Zaprowadziła Percy'ego do damskiej toalety. Annabeth i jej dwie towarzyszki ruszyły za nią. Córka Aresa usiłowała wepchnąć nowemu obozowiczowi głowę do miski klozetowej. 

Percy opierał się jak mógł, gdy nagle wydarzyło się coś dziwnego. Z klozetu wystrzeliła woda, oblewając Clarisse, a przy okazji całą łazienkę. Suchy pozostał tylko Percy. 

Córka Aresa wypadła z łazienki, cała ociekając. Percy również wyszedł, razem z Annabeth. Gdy oddalili się od herosek, Chase oznajmiła, że chciałaby mieć Jacksona w swojej drużynie do zdobywania sztandaru.

Wieści o łazienkowym incydencie szybko się rozeszły. Gdziekolwiek Percy i Annabeth się nie udali, obozowicze zaczynali obgadywać ich za plecami. W końcu dotarli nad jezioro, gdzie dokończyli rozmowę o dzieciach bogów. Jak się okazało, Annabeth była córką Ateny. Wyjaśniła nieuznanemu półbogowi, jak działają mitologiczne bóstwa w tych czasach. Opowiedziała mu także o misjach i oboje usiłowali dowiedzieć się czegoś o letnim przesileniu, jednak żadne z nich nie miało pojęcia, o co naprawdę z tym chodzi. 

W końcu Percy poczuł zapach grilla. Annabeth najwyraźniej usłyszała, jak burczy mu w brzuchu. Kazała mu iść na kolację, tłumacząc, że sama dołączy później. 

Percy wrócił do jedenastki. Tam usiadł na swoim miejscu z rogiem Minotaura. Wreszcie podszedł do niego Luke. Wypytał chłopca o pierwsze wrażenia. Nagle rozległ się dźwięk konchy i mieszkańcy jedenastki ustawili się w szeregu, po czym ruszyli do pawilonu jadalnego. Leśne nimfy nakrywały do stołu. Percy otrzymał pustą szklankę, ale Luke zdradził mu, że wystarczy zażyczyć sobie jakiegoś napoju, a ona sama się wypełni. Jackson poprosił więc o niebieski sok wiśniowy. 

Kiedy obozowicze nabrali jedzenia na talerze, udali się do ogniska, gdzie każdy z nich wrzucił odrobinę swojej porcji w ofierze dla bogów. Następnie udali się z powrotem na swoje miejsca.

Po obiedzie Pan D. ogłosił bitwę o sztandar, jaka miała odbyć się w najbliższy piątek. Oficjalnie ogłosił także przybycie nowego obozowicza. Pomylił się i zamiast "Percy Jackson" powiedział "Peter Johnson", ale Chejron go upomniał. Później wszyscy udali się na ognisko, gdzie domek siedem prowadził śpiewy. 

Późnym wieczorem obozowicze wrócili do swoich domków. Przed zaśnięciem Percy pomyślał jeszcze o swojej mamie, jednak w końcu oczy same mu się zamknęły. 

Następne kilka dni wystarczyło, by Jackson przyzwyczaił się do obozowej codzienności. Codziennie rano zaczynał od nauki greki z Annabeth i szło mu tam całkiem nieźle. Reszta zajęć odbywała się na wolnym powietrzu, gdzie Percy usiłował odkryć coś, w co byłby dobry. Nie wychodziło mu z łucznictwem, biegami oraz zapasami. Potrafił jedynie pływać kajakiem. Chłopak coraz bardziej zastanawiał się, kto może być jego ojcem. 

W czwartek po południu odbywała się pierwsza lekcja walki na miecze. Percy nie mógł dobrać sobie dobrego miecza - ostrza były albo za ciężkie, albo za lekkie, a czasem jeszcze za długie. Luke starał się dobrze uzbroić nowego obozowicza, jednak w końcu musiał dać za wygraną. 

Rozpoczęły się walki w parach. Percy, jako nowicjusz, miał walczyć z grupowym. Luke pokazał mu podstawy szermierki, po czym zabrali się do dzieła. 

Na początku Jacksonowi szło fatalnie. Po ogłoszeniu przerwy był poobijany i cały mokry od potu. Luke wylał sobie butelkę zimnej wody na głowę, toteż Percy postanowił pójść w jego ślady. Zaraz po tym poczuł niespodziewany przypływ energii, a miecz przestał mu ciążyć. 

Luke ustawił wszystkich w kółku. Ogłosił, że zrobi niewielki pokaz. Zaprezentował jeden z trudniejszych ruchów, polegający na wytrąceniu miecza z dłoni przeciwnika. Zaczął z Percym walkę, która miała trwać, aż któremuś z nich uda się ów ruch wykonać. 

Tym razem nieuznany heros radził sobie o wiele lepiej. Odbił pierwszy atak. Wreszcie spróbował wykonać manewr wytrącający. Skutek był pomyślny, co zaskoczyło Luke'a, wszystkich zebranych oraz samego Percy'ego. 

Grupowy zaproponował powtórkę. Tym razem to on rozbroił przeciwnika. Jeden z zebranych spytał, czy może przypadkiem poprzednio Percy miał wielkie szczęście. Luke zaczął się zastanawiać, do czego zdolny będzie Jackson z dobrze wyważonym mieczem.

W piątek po południu Percy i Grover wybrali się na ściankę wspinaczkową. Satyr szybko wbiegł na górę, jednak Jacksona lawa o mało nie pochłonęła. W końcu obaj szkolni kumple zeszli ze ścianki i postanowili zwyczajnie porozmawiać. 

Percy spytał o rozmowę z Panem D. Grover skrzywił się, ale oznajmił, że jego ocena została tymczasowo zawieszona. Opowiedział też przyjacielowi o pakcie Wielkiej Trójki zawartym krótko po II wojnie światowej. Percy niemal zaczął się zastanawiać, czy nie jest dzieckiem jednego z trzech synów Kronosa, skoro po jego spotkaniu Grover skontaktował się z Chejronem, jednak satyr nie chciał o tym słyszeć. Syn Zeusa, Posejdona lub Hadesa byłby zbyt potężny i nie puszczono by go na misję, a on miał szansę na zdobycie licencji tylko wtedy, gdyby w towarzystwie herosa ukończył szczęśliwie jakąś wyprawę. 

Bitwa o sztandar Edytuj

Wieczorem odbyła się bitwa o sztandar. Przywódcami zostali Ares i Atena. Domek jedenasty sprzymierzył się z dziećmi bogini mądrości. Luke przydzielił Percy'emu patrol graniczny. Chłopak znalazł w tłumie Annabeth, która wyjaśnila mu, że jego zadanie polega na staniu przy strumyku i pilnowaniu granicy. 

Percy zajął stanowisko. Krótko po rozpoczęciu bitwy z krzaków wypadła piątka dzieci Aresa z Clarisse na czele, którzy zaczęli atakować chłopaka i śmiać się z niego. Grupowa chciała za wszelką cenę zemścić się za upokorzenie jej w damskiej toalecie. 

W pewnej chwili kopnęła Percy'ego, a on wpadł do strumyka. Gdy tylko poczuł kontakt z wodą, odzyskał siły. Starsi półbogowie natarli ponownie, ale tym razem Jackson szybko się z nimi uporał. Zaskoczona i wściekła Clarisse podjęła się walki z Percym na końcu. Przegrała, a chłopak złamał jej włócznię. 

Niebawem nadbiegł Luke ze sztandarem przeciwnej drużyny. Otaczała go gromadka chłopaków od Apollina, Hermesa i Hefajstosa. Nagle Percy usłyszał głos Annabeth. Dziewczyna pochwaliła go, ale on jej nie widział. W tym momencie zdjęła czapkę i zmaterializowała się tuż obok niego. 

Percy zaczął robić jej wyrzuty. Twierdził, że wystawiła go tu specjalnie, żeby zająć obozowiczów z piątki. Dziewczyna potraktowała to obojętnie, ale nagle, zdziwiona, wskazała ramię kolegi. Rana zagoiła się na jej oczach. 

Annabeth najwyraźniej wszystko zrozumiała. Kazała Percy'emu wyjść z wody. Chłopak nie wiedział, o co jej chodzi. Kiedy tylko to zrobił, siły go opuściły. Gdyby nie pomoc dziewczyny, upadłby na ziemię. 

W tym momencie pojawił się piekielny ogar - pies wielkości nosorożca, śmiertelnie groźny. Błyskawicznie rzucił się na Percy'ego, jednak wtedy Chejron go ustrzelił. Bestia rozpłynęła się w mrok. 

Annabeth kazała Percy'emu wejść do wody. Obozowicze zgromadzili się wokół nich. Chłopak zobaczył, że jego rany się zasklepiają, a herosi wpatrywali się w niego, oszołomieni. 

Córka Ateny wskazała coś nad jego głową. Percy zerknął tam i zobaczył blednący już symbol trójzębu. 

Jackson był zbity z tropu, kiedy wszyscy obozowicze uklękli, a Chejron oficjalnie ogłosił go synem Posejdona, Pana Mórz. 

Ogłoszenie misji Edytuj

Wkrórce po tym chłopiec przeniósł się do morskiego domku numer trzy. Mógł teraz sam wybierać sobie zajęcia, gasić światło o wybranej porze i robić to, na co miał ochotę. Czuł się przez to bardzo samotny. Wszyscy jakby się od niego odwrócili. Luke na treningach szermierki zrobił się surowszy, Annabeth, ucząc go greki, wydawała się rozkojarzona, a nawet Clarisse zaczęła trzymać się na dystans. 

Któregoś dnia, kiedy po zajęciach Percy wrócił do trójki, zastał przy drzwiach gazetę z informacją o zaginięciu Sally Jackson oraz jej syna. Półbóg zabrał gazetę, cisnął ją w kąt, po czym położył się spać. 

Tej nocy miał koszmar o dwóch mężczyznach walczących nad samym brzegiem wody. Fale wariowały. Percy usiłował ich powstrzymać, jednak wtedy usłyszał wołający go z dołu głos. Piasek rozstąpił się pod stopami Jacksona i pochłonęła go ciemność. 

Przekonany, że spada, chłopak zbudził się i spostrzegł, że faktycznie zbiera się na burzę. Ktoś zapukał do domku i po chwili w progu stanął Grover, informując, że Pan D. go wzywa. 

Idąc do Wielkiego Domu, Percy zwrócił uwagę na pogodę, ale satyr zapewnił go, że burza ominie obóz, jak zwykle. Następnie udali się na wernadę, gdzie siedział Dionizos razem z Chejronem.

Dyrektor otwarcie powiedział, że najchętniej zamieniły Percy'ego w delfina i odesłał go do Posejdona, jednak centaur nie pochwalał tego pomysłu. Na początku spytał chłopaka, jak się czuje po spotkaniu z ogarem. Opowiedział mu też o aktualnym problemie trwającym między Posejdonem a Zeusem: piorun został skradziony, a jedynym oskarżonym był Percy. Chłopak protestował, mówiąc, iż jest niewinny, jednak w końcu zgodził się pójść na misję. Na początku został wysłany do wyroczni delfickiej, by otrzymać przepowiednię. 

Na strychu Wielkiego Domu panowała dziwaczna atmosfera. Gdy siedząca w kącie mumia zwróciła się do Percy'ego, chłopak miał ochotę odpowiedzieć, że pomylił drzwi i szuka tylko toalety. Zebrał się jednak na odwagę i spytał o swoje przeznaczenie. 

Zielona mgła zawirowała wokół mumii. Pojawiła się wizja Gabe'a Ugliano siedzącego z kolegami i grającego w pokera, a każdy z nich wypowiadał po jednym wersie przepowiedni. Na koniec mgła znikła, a mumia ponownie zamarła w bezruchu. 

Zdezorientowany Percy zszedł na dół, gdzie opowiedział o wszystkim przy stole do remika. 

Tam ustalono, że chłopak powinien udać się do Podziemia, ponieważ prawdopodobnie złodziejem pioruna jest Hades. Percy mógł wybrać sobie dwójkę towarzyszy. Pierwszym z nich został Grover. Drugim - Annabeth, która w swojej czapce-niewidce podsłuchiwała całą rozmowę i w pewnym momencie pojawiła się, mówiąc, że marzy o pójściu na misję. Herosi natychmiast zabrali się do pakowania. 

Poszło im to szybko. Annabeth zabrała magiczną czapkę, sztylet, który ukryła w rękawie koszuli, a także książkę o architekturze. Podobnie jak Percy, dostała ambrozję i nektar, a także złote drachmy i trochę śmiertelniczych pieniędzy. Grover przebrał się za człowieka. Cała trójka udała się na wzgórze, gdzie czekał Chejron razem z Argusem - szefem ochrony obozu, mężczyzną z oczami na całym ciele. Przybiegł też Luke, który dał Percy'emu latające tenisówki - jak twierdził, był to prezent od ojca. Jackson podziękował mu i chłopak odbiegł. Syn Posejdona zauważył, że Annabeth robi się zawstydzona w towarzystwie syna Hermesa, więc podroczył się z nią przez chwilę. 

Chejron poczekał, aż Luke wystarczająco się oddali, by powiedzieć Percy'emu, że nie będzie mógł używać magicznych butów. Latanie nie było wskazane dla syna wroga Zeusa. Percy dał więc tenisówki Groverowi. 

Przed wyjazdem Chejron podarował Jacksonowi długopis. Po zdjęciu zaptyczki chłopak zorientował się, że zamienia się on w miecz. Wtedy zrozumiał, iż jest to ta sama broń, którą uśmiercił Erynię. Centaur dał herosom jeszcze parę rad, po czym udali się na misję. 

Walka w autobusie Edytuj

Z wiejskiej okolicy Long Island wywiózł ich Argus. Percy, usiłując podnieść morale grupy, zwrócił uwagę na szczęście, jakie im do tej pory dopisywało. Otrzymał za to reprymendę od Annabeth. Dziewczyna powiedziała, że nie powinien tak mówić, bo jeszcze zapeszy. Trochę zbity z tropy, Percy chciał się dowiedzieć, dlaczego Chase zachowuje się tak ozięble w stosunku do niego. Heroska upierała się, że to tylko przez dawny spór między Ateną a Posejdonem, jednak nie nienawidzi go. 

Argus wysadził trójkę obozowiczów na dworcu na Upper East Side. Tam Percy zauważył przyklejoną ulotkę z jego zdjęciem i podpisem POSZUKIWANY, więc zerwał ją, zanim jego towarzysze to dostrzegli. 

Bohaterowie znajdowali się niedaleko mieszkania Sally i Gabe'a. Myśli Percy'ego niemal natychmiast pobiegły do nielubianego ojczyma, a wówczas odezwał się Grover. Oznajmił, że potrafi odczytywać emocje, więc wyjaśnił przyjacielowi, że jego mama wyszła za Gabe'a, by odrażającym zapachem śmiertelnika ukryć potężne dziecko półkrwi. 

Percy'emu nie poprawiło to humoru. Chłopiec pomyślał o swoim prawdziwym celu misji. Tak naprawdę nie zależało mu na uznaniu nieobecnego ojca ani też na piorunie Zeusa. On chciał jedynie odzyskać swoją mamę. 

Obozowicze nadal czekali na autobus. Lał deszcz. Zaczęli grać w zośkę, ale zabawa skończyła się, gdy Grover z głodu zjadł służące za piłkę jabłko. Po chwili pojazd nadjechał. Razem z herosami do autobusu wsiadły trzy starsze panie, w których bohaterowie natychmiast rozpoznali Erynie. 

Pasażerowie wjechali do tunelu. Zapadła niemal całkowita ciemność. Dźwięk kropel deszczu odbijających się o dach pojazdu ucichł nagle, a dawna matematyczka wstała i oznajmiła, że musi wyjść do toalety. Jej trzy siostry ruszyły za nią. 

Annabeth zareagowała najszybciej, widząc Erynie kroczące w ich stronę. Wcisnęła Percy'emu czapkę-niewidkę i kazała mu uciekać, tłumacząc, że potwory szukają tylko jego. Chłopak nie był zadowolony z takiego rozwiązania, jednak posłuchał. Gdy jednak potworne staruszki zaatakowały Annabeth i Grovera, nie zamierzał ich zostawić. Pozostając niewidzialnym, zaczął wyszarpywać kierowcy kierownicę. W autobusie zapanował chaos. Pojazd uderzył o ścianę tunelu, po czym wyjechał z niego zygzakiem i znalazł zjazd. Percy pociągnął awaryjny hamulec, przez co autobus uderzył w drzewo. 

Potem chłopak zdjął czapkę, ujawniając się przed Eryniami. I rzucił się do walki.

Grover wyrwał jednej staruszce bicz z ręki, ale broń zaczęła parzyć go w ręce. Annabeth wskoczyła innej Łaskawej na plecy. Nagle autobusem wstrząsnął grzmot. Zostawiając bagaże, herosi zdołali uciec, zanim środek transportu spłonął. 

Ciocia Em Edytuj

Obozowicze powlekli się wzdłuż rzeki Houston. Grover użalał się nad plecakami, które zostały w autobusie. Annabeth podziękowała Percy'emu za jego interwencję podczas ataku. Chciała mu jeszcze coś powiedzieć, jednak wtedy satyr wyciągnął swoje piszczałki. Ich dźwięk zagłuszył wszystko inne. Kozłonóg usiłował przypomnieć sobie melodię, która mogłaby pomóc w odnalezieniu drogi, lecz jego próby poszły na marne. Raz Percy nie zauważył w mroku drzewa przed sobą i rąbnął w nie głową. 

Wkrótce dotarli do szosy, gdzie zobaczyli zamkniętą stację benzynową, podarty plakat jakiegoś starego filmu oraz lokal pachnący jedzeniem. 

Grover usiłował powstrzymać przyjaciół, mówiąc, że wyczuwa potwory, ale Annabeth przekonała go, iż ma węch zaburzony przez Erynie. Wszyscy byli bardzo głodni, więc postanowili zajrzeć do środka. 

Zarówno zewnątrz, jak i wewnątrz budynku stało mnóstwo kamiennych posągów. W jednym z nich satyr dostrzegł podobieństwo między nim a jego wujkiem Ferdynardem. Podróżnikom otworzyła tajemnicza kobieta w zasłonie na twarzy, która powitała ich bardzo ciepło. Zaprosiła ich do baru oraz spytała o rodziców. Percy skłamał, że są sierotami z taboru cyrkowego i odłączyli się od dyrektora. Ciocia Em (bo tak przedstawiła się kobieta) poczęstowała ich swoim jedzeniem, choć nie mieli czym zapłacić. W międzyczasie Percy zauważał niepokojące szczegóły: na przykład fakt, że właścicielka lokalu znała imię Annabeth, mimo że ona jej go nie zdradziła. 

Ciocia Em opowiedziała dzieciom o swoim nieszczęśliwym losie. Twierdziła, iż rzadko miewa klientów, ponieważ nikt nie przejeżdża tą drogą, a poza tym czuje się bardzo samotna, bo jej dwie siostry i chłopak ją opuścili. 

Annabeth i Grover zdali już sobie sprawę, kim naprawdę jest ta kobieta. Chcieli wracać, ale Percy czuł się dobrze u Cioci Em i protestował. Właścicielka baru zaproponowała im zdjęcie, gdyż chciała zrobić ich figury na podstawie fotografii. Obozowicze niechętnie usiedli na ławce, by zapozować. Ciocia Em udzielała im drobnych wskazówek, jednak nie wzięła jeszcze aparatu. 

Wreszcie Annabeth nie wytrzymała. Założyła czapkę-niewidkę i zniknęła, a swoich przyjaciół popchnęła do tyłu. W tym samym czasie Ciocia Em zdjęła zasłonę z twarzy. Percy uświadomił sobie, z kim ma do czynienia - z Meduzą, potworem z mitologii. 

Grover postanowił zaufać swojemu węchowi. Zrozumiał, że rzeźba przypominająca wujka Ferdynarda naprawdę jest jego zmienionym przez Meduzę wujkiem. Chciał go pomścić, więc zaczął na ślepo okładać Ciocię Em, latając w magicznych tenisówkach od Luke'a. 

Annabeth i Percy cofnęli się. Dziewczyna pojęła, że Meduza nie pozwoli jej się do siebie zbliżyć, ponieważ nadal gniewa się na Atenę. Wiedziała jednak, iż ktoś musi odciąć jej głowę. Poprosiła o to Jacksona. Podała mu zieloną kulę leżącą na cokole i kazała patrzeć tylko w odbicie. 

Percy na początku się wahał, ponieważ Meduza rozsądnie dobierała słowa, usiłując przekonać go do spojrzenia jej w oczy. Gdy jednak Ciocia Em rzuciła się na niego, chłopak zamachnął się mieczem. 

Już po chwili głowa Meduzy leżała na podłodze. Percy i Annabeth zdążyli się jeszcze pokłócić, który z ich boskich rodziców jest bardziej winny za istnienie potwora. Wzrok Cioci Em nie stracił jednak mocy. Mógłby stanowić trofeum, ale Percy zdecydował się na wysłanie głowy Nocnym Ekspresem Hermesa na Olimp.

Brama Zachodu Edytuj

Tę noc obozowicze spędzili w lesie. Percy trzymał wartę jako pierwszy, aż do chwili, gdy zbudził się Grover. Przyjaciele odbyli krótką rozmowę i Jackson dowiedział się o życiowym celu satyra, jakim było odnalezienie Pana. Porozmawiali jeszcze o swojej misji, po czym Grover zagrał na piszczałkach. Melodia uśpiła Percy'ego. 

Chłopak znowu śnił o głosie dochodzącym z dołu, który wołał go do siebie i namawiał do buntu przeciwko Olimpijczykom. 

Gdy Percy się obudził, Annabeth rzuciła mu torebkę kukurudzianych chrupek z baru Cioci Em na śniadanie. Grover natomiast przyprowadził psa, pudelka o imieniu Storczyk. Jako satyr potrafił rozmawiać ze zwierzętami, toteż wyjaśnił, że pudel zgubił się właścicielom. Za odnalezienie go można było otrzymać dwieście dolarów,  a za te pieniądze herosi postanowili kupić bilety do Los Angeles. 

Plan się powiódł i Storczyk wrócił do domu. Gdy herosi go odwozili, Percy dostrzegł gazetę. Tam już na pierwszej stronie widniało jego zdjęcie. Magazyny huczały od informacji o zaginięciu jego i jego matki, co wprawiało chłopaka w posępienie. 

Za nagrodę obozowicze kupili bilety do Denver. W podróży Annabeth wyznała, że słyszała, jak Percy mówił przez sen. Spytała go, co mu się śniło, więc Jackson niechętnie opowiedział o wołającym go z dołu głosie. Trójka przyjaciół zaczęła analizować problem i doszli do wniosku, że to faktycznie Hades, choć Percy niezupełnie się z tym zgadzał. 

Chłopak zauważył, że Annabeth nie ma dobrego zdania o Panu Umarłych. Ostrzegła Percy'ego, by nie dał się skusić jego obietnicami oddania Sally. Jackson był zaskoczony i zapytał, co by było, gdyby chodziło o jej tatę. Półbogini opowiedziała mu wtedy o swoich skomplikowanych relacjach z ojcem. Heros postanowił nie zadawać więcej pytań. 

Drugiego dnia, gdy pasażerowie dotarli do St. Luis, Annabeth wychyliła się przez okno, by obejrzeć Bramę Zachodu. Zachwycała się budowlą i wyznała Percy'emu, że w przyszłości chciałaby zostać architektem. Podczas tej rozmowy Jackson i Chase doszli do porozumienia, po czym cała trójka udała się, by wjechać na górę Łuku. 

Tam spotkali nieznajomą kobietę z pekińczykiem na smyczy, którego nazywała lwim pyszczkiem. Annabeth i Grover jako pierwsi wsiedli do wagoniku, jednak siedziała tam już dwójka innych turystów. Percy musiał więc poczekać na swoją kolej. 

Gdy tylko jego przyjaciele odjechali, pekińczyk zaczął głośno ujadać. W końcu kobieta westchnęła i odwinęła rękaw, ukazując zieloną skórę. Z pozoru niewinny pies zmienił się w ogromnego potwora, w którym Percy rozpoznał mitologiczną Chimerę. Śmiertelnicy wpadli w panikę. Opiekunka potworzycy, Echidna, śmiała się, gdy syn Posejdona podjął próbę walki, ale został szybko pozbawiony miecza. Orkan - bo tak się nazywał - spadł na dół, do Missispi. 

Percy znalazł się w beznadziejnej sytuacji. Nie mógł uratować śmiertelników i stał, bezbronny, przed potężnym potworem. Wówczas Chimera zionęła na niego ogniem. W ogromnej desperacji chłopak skoczył do rzeki, dwieście metrów w dół. 

Krzyczał podczas lotu, lecz kiedy tylko zetknął się z wodą, o dziwo, pozostał suchy - a poza tym przeżył. Orkan leżał na dnie. Nagle chłopak usłyszał kobiecy głos i zobaczył długowłosą postać unoszącą się obok niego. W pierwszej chwili pomyślał, że to jego mama. Ale nie. Ona okazała się nereidą, posłanką Posejdona, która w imieniu jego ojca kazała mu przybyć na plażę w Santa Monica. Ostrzegła też półboga, by nie ufał darom. Percy nic z tego nie rozumiał, ale nimfa rozpłynęła się już. 

Jackson zatkał miecz i schował go do kieszeni, po czym, brnąc w mule, wyszedł na brzeg. Reporterzy zbierali się wokół Bramy Zachodu, opowiadając o tajemniczym ataku. Jedynie jeden chłopiec zdołał przejrzeć Mgłę i zobaczył Percy'ego, wybiegającego z wody i całkowicie suchego. Chciał powiedzieć o tym swojej mamie, ona jednak była zbyt zajęta słuchaniem reporterki. 

Percy odnalazł w tłumie Annabeth i Grovera. Opowiedział im o przygodzie z Echidną i Chimerą. Cała trójka zdołała wymknąć się z miejsca zdarzenia. Wsiedli do pociągu do Denver tuż przed jego odjazdem i wyjechali.

Misja zlecona przez Aresa Edytuj

Następnego dnia byli już na miejscu. Włóczyli się po centrum miasta, aż Annabeth postanowiła skontaktować się z obozem. Użyła do tego iryfonu. Już wkrótce herosom ukazała się wizja ich przyjaciela Luke'a. Grover trzymał szlauch, a Jackson i Chase znajdowali się w polu widzenia. Annabeth zakłopotała się na widok syna Hermesa, więc pobiegła pomóc satyrowi. 

Percy i Luke zostali sami. Wymienili się wrażeniami z ostatnich wydarzeń. Starszy chłopak spytał Percy'ego o latające buty, na co ten skłamał, że pasują i świetnie się przydają. Półbogowie nie mieli jednak zbyt dużo czasu na rozmowę. W końcu iryfon się urwał. 

Percy, Annabeth i Grover udali się do pobliskiego baru. Byli już bardzo głodni, więc kiedy podeszła kelnerka, Jackson oświadczył, że chcieliby zamówić obiad. Kobieta spytała więc o pieniądze, ale zanim Percy zdążył wymyślić fałszywą historyjkę na jej użytek, do baru podjechał motocykl. Siedzący na nim nieznajomy mężczyzna wszedł do środka i usiadł obok nastolatków. Zaoferował, że zapłaci, więc kelnerka odeszła. 

Po chwili Percy rozpoznał w mężczyźnie ojca Clarisse, Aresa. 

Kelnerka wróciła, niosąc obiad. Bóg wojny zapłacił złotymi drachmami, a kiedy zaczęła się spierać, wyciągnął nóż i odeszła. Widząc to, Percy chciał spierać się z Aresem, ale ostatecznie odpuścił. Olimpijczyk wyznaczył mu misję: półbóg miał odnaleźć jego tarczę, by w zamian otrzymać informację o Sally. Następnie Ares odjechał na swoim motocyklu, choć Percy już tego nie widział. 

Po zjedzeniu obiadu herosi udali się do parku rozrywki, żeby poszukać tarczy Olimpijczyka. Annabeth zauważyła sklepik z pamiątkami, więc wszyscy zabrali stamtąd ubrania. Następnie cała trójka ruszyła do tunelu, gdzie znajdowała się zagubiona rzecz. Percy przekonał Grovera do zostania na górze i ubezpieczania ich w latających trampkach. Oznaczało to, że Annabeth powinna iść z Percym. Dziewczyna jednak protestowała ze względu na nazwę tunelu: "Ekscytująca przejażdżka miłosna", ale w końcu ustąpiła. 

Jackson i Chase dotarli do łódki. Obok tarczy leżała także apaszka. Percy podniósł ją, ale Annabeth niemal natychmiast mu ją wyrwała i wsadziła do kieszeni, nakazując chłopakowi trzymać się z dala od magii miłosnej. 

Percy wziął więc tarczę. Szybko zorientował się, że popełnił błąd. Jego palce przerwały cieńki drut łączący tarczę z łodką. Wokół niego i Annabeth wybuchła kakofonia dźwięków, jakby cały basen zamieniał się w ogromną maszynerię. Posążki kupidynów napięły łuki i zaczęły strzelać nad powierzchnią basenu, tworząc wielką gwiazdę i uniemożliwiając herosom ucieczkę. 

Percy i Annabeth usiłowali dostać się w górę basenu, jednak nie było to takie łatwe. Grover starał się utrzymać w sieci dziurę, przez którą półbogowie mogliby się wydostać. Córka Ateny uświadomiła sobie, że tę pułapkę przygotował Hefajstos, by przyłapać Afrodytę z Aresem, a teraz mieszkańcy Olimpu zobaczą ich na transmisji na żywo. 

Oboje niemal dotarli do krawędzi, gdy zza luster zaczęły wychodzić mechaniczne pająki. Annabeth wpadła w panikę. Percy próbował myśleć, choć krzyki przyjaciółki i fale pająków nie bardzo mu pomagały. 

W końcu chłopak zauważył szklaną budkę i kazał Groverowi do niej biec, po czym kliknąć przycisk "Włącz". Satyr wykonał polecenie, ale nic nie działało. Percy mocno się skupił i przywołał wodę, która zmiotła mechaniczne pająki. Następnie półbogowie zapięli pasy i dotarli do końca tunelu. Jak się jednak okazało, ogromna brama przed nimi była zamknięta. Półbogowie odpięli pasy i na znak Annabeth wyskoczyli z łódki. 

Niestety, polecieli za wysoko. Spadliby na asfaltową ścieżkę, gdyby Grover ich nie złapał. Nagrywanie się zakończyło, a trójka przyjaciół zabrała tarczę i ruszyła na spotkanie z Aresem. 

Bóg wojny czekał już na parkingu przed barem. W ramach nagrody dał im plastikowy plecak z pieniędzmi, ubraniami i jedzeniem. Zaproponował także ciężarówkę, jaką nielegalnie przewożono dzikie zwierzęta jako transport. Annabeth i Grover przyjęli jego dary z szacunkiem, ale Percy się buntował. Ares zdradził mu, że Sally Jackson nadal żyje, ale jest przetrzymywana. Po wypowiedzeniu tych słów odjechał, a herosi zdążyli wejść do ciężarówki, zanim nadszedł kierowca w towarzystwie swojego przyjaciela. 

Kasyno Lotos Edytuj

Zwierzęta w środku były w opłakanym stanie. Półbogowie pomogli im, jak mogli. Następnie Grover postanowił się przespać, a Annabeth wyciągnęła paczkę ciasteczek od Aresa, po czym zwróciła się do Percy'ego. Przeprosiła go za panikę w parku rozrywki, tłumacząc, że dzieci Ateny boją się pająków z powodu dawnego sporu bogini mądrości z Arachne. W pewnym momencie Grover się zbudził, po czym razem z Chase opowiedzieli Percy'emu swoją historię: o tym, jak podróżowali do obozu razem z Lukiem oraz Thalią Grace, córką Zeusa, która jednak zginęła po drodze. Na koniec opowieści Grover zasępił się, mówiąc, że poszło mu naprawdę fatalnie, skoro nie zdołał odprowadzić półboga do obozu. Percy próbował go pocieszyć, a po jego słowach satyr zasnął. Annabeth i Jackson porozmawiali jeszcze chwilę, po czym oboje również zapadli w sen. 

Percy znów miał koszmar. Musiał rozwiązać szkolny test w kaftanie bezpieczeństwa. Nauczyciel poganiał go. Chłopak zerknął na sąsiednią ławkę i zobaczył siedzącą tam postać, w której rozpoznał Thalię Grace, choć nigdy wcześniej jej nie widział. Ona też do niego przemówiła, motywując go. Także siedziała w kaftanie bezpieczeństwa. 

Nagle Percy usłyszał rozmawiające dwa głosy, jednak nie rozumiał nic z tego, o czym one mówiły. 

Wkrótce sceneria się zmieniła. Jackson ujrzał tron wykonany z ludzkich kości i stojącą u stóp podwyższenia swoją mamę, zamrożoną w czasie i z wyciągniętymi rękami. Percy wyciągnął do niej ręce, ale z rąk herosa opadło ciało i zostały jedynie kości. Chłopaka otoczyły szkielety, które narzuciły mu na plecy płaszcz, a na głowę - śmierdzący jadem Chimery laur, wżerający się w jego czaszkę. Znany Jacksonowi głos zdążył jeszcze wygłosić złośliwy komentarz, zanim Percy się obudził. 

Jak się okazało, właściciele ciężarówki zamierzali zajrzeć do zwierząt. Annabeth założyła czapkę-niewidkę i zniknęła. Percy i Grover musieli jednak schować się między workami z rzepą. 

Przyszedł jeden z dwóch mężczyzn, by nakarmić zwierzęta. Grover, widząc, jak potraktował lwa, wściekł się, ale przez chwilę nie mógł nic zrobić. Annabeth zastukała w naczepę, by wybawić śmiertelnika na zewnątrz. Ten zaczął spierać się ze swoim towarzyszem. Z ich rozmowy wynikało, że nazywają się Eddie i Maurice. W końcu oboje zajęli się kłótnią, co dało herosom czas na uwolnienie zwierząt. Percy usłyszał w głowie głos zebry, błagający go o uwolnienie. Zdał sobie sprawę, że może ją słyszeć, ponieważ Posejdon stworzył konie. 

Grover nałożył na zwierzęta specjalne błogosławieństwo, które miało pomóc im przetrwać w mieście, a następnie lew, zebra i antylopa wypadli na zewnątrz. Za nimi rzucili się Eddie i Maurice. Następnie do pościgu dołączyli policjanci, wykrzykując coś o pozwoleniach. 

Percy, Annabeth i Grover wykorzystali okazję i wymknęli się po cichu. W pewnym momencie zgubili się i trafili w ślepy zaułek, prosto przed kasyno Lotos. Herosi postanowili tam zajrzeć. 

Natychmiast zostali powitani przez odźwiernego. Zachowywał się on podejrzanie przyjaźnie. Zaprosił ich do pokoju oraz do korzystania z kasynowych atrakcji, nie wymagając przy tym żadnej zapłaty. Zdumieni obozowicze udali się do przeznaczonego dla nich mieszkania, gdzie znajdowało się mnóstwo luksusów. Gdy Percy się przebrał, zobaczył jedzącego chipsy Grovera i Annabeth oglądającą National Geographic. Całą trójkę ogarnęło uczucie beztroski, toteż udali się skorzystać z dostępnych wygód. 

Bawili się doskonale - do pewnego monentu. Nagle Percy spotkał dziwacznie ubranego chłopaka w kabinie ze snajperami. Nastolatek przedstawił się jako Darrin. Grali razem, aż w pewnym momencie Jackson zagadnął go. Spytał, który jest rok, na co ten, zdziwiony, odparł, że tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty siódmy. Percy'ego ogarnęła panika. Pobiegł poszukać Annabeth, ponieważ zrozumiał, że spędzili w kasynie naprawdę dużo czasu. 

Na początek nie potrafił oderwać jej od zabawy. Kiedy jednak opowiedział jej o pająkach, dziewczyna oprzytomniała. Odnaleźli Grovera, po czym wyprowadzili go, po drodze odmawiając recepcjoniście, który proponował platynowe karty. 

Po wydostaniu się na zewnątrz herosi zorientowali się, że spędzili tam pięć dni. Został im jedynie jeden dzień do wykonania zadania. 

Perły od Posejdona Edytuj

Wtedy Annabeth wpadła na pomysł. Kazała Percy'emu i Groverowi wsiąść do najbliższej taksówki. Kierowcę poprosiła o podwiezienie do Los Angeles, wręczając mu debatową kartę z kasyna Lotos o nieskończonej wartości. Mężczyzna był zdumiony, ale nie zadawał żadnych pytań. 

Podczas drogi Percy postanowił opowiedzieć o swoich snach. Annabeth i Grover stwierdzili, że złodziejem pioruna faktycznie jest Hades. Percy przedstawiał swoje wątpliwości, ale ostatecznie przystali na teorii z władcą Podziemia. 

Gdy dotarli na miejsce, Percy przez chwilę wpatrywał się w taflę wody. W końcu postanowił po prostu do niej wejść, mimo przestróg córki Ateny. Zanurzył się tak głęboko, że zginąłby, gdy był zwyczajnym śmiertelnikiem. 

W pewnym momencie zjawiła się nereida na ogromnym, morskim ogierze. Przywitała się z Jacksonem, po czym stwierdziła, że już dawno wśród półbogów nie urodził się żaden syn Posejdona. Wówczas chłopak przypomniał sobie obserwujące go przed laty twarze pięknych kobiet, które widywał zawsze, gdy bawił się na plaży, ale nie zwracał na nie szczególnej uwagi. 

Nimfa podarowała herosowi trzy perły, tłumacząc, że dzięki nim Percy i jego przyjaciele dadzą radę wydostać się z Podziemia. Na koniec ostrzegła go, by nie ufał darom. Chłopak nic z tego nie rozumiał, ale ona zamieniła się w jaśniejącą zieloną iskierkę, po czym zniknęła. 

Percy wrócił na plażę, gdzie czekali na niego Annabeth i Grover. Chase skrzywiła się, po czym oznajmiła, że przyjdzie czas, w którym Percy będzie musiał zapłacić za otrzymane perły, choć chłopiec upierał się, że otrzymał je za darmo. Następnie wszyscy troje udali się w dalszą podróż. 

Salon Prokrustesa Edytuj

Pieniądze z otrzymanego od Aresa plecaczka przeznaczyli na autobus do zachodniego Hollywood. Percy pokazał kierowcy adres Podziemia, Studio Nagraniowe REQUIEM, ale mężczyzna nigdy nie słyszał o takim studio. Przyjrzał się za to Jacksonowi i spytał go, czy nastolatek nie grał w jakimś filmie. Ten skłamał, że dublował kilku dziecięcych aktorów. 

Annabeth, Percy i Grover wysiedli na następnym przystanku, szukając REQUIEM, jednak na próżno. Podczas wędrówki dwa razy natknęli się na policyjne radiowozy, więc musieli ukrywać się w tłumie. 

Percy zatrzymał się przed wystawą sklepu z elektroniką, gdyż w telewizji Barbara Walters przeprowadzała właśnie wywiad z Gabe'em. Ugliano udawał płacz, siedząc w towarzystwie nieznajomej kobiety, którą przedstawił jako Andżelikę, swojego doradcę od żałoby oraz rozpaczając nad tym, jak pasierb wszystko mu odebrał. 

Wreszcie Grover odciągnął Percy'ego od wystawy, zanim syn Posejdona wybił szybę. 

Cała trójka ruszyła dalej. Robiło się już ciemno, gdy natknęli się na grupkę młodocianych gangsterów, który w jednym momencie ich otoczyli. Percy instyktownie zatrzymał się i sięgnął po Orkana. Większość wyrostków cofnęło się, ale jeden zaczął się zbliżać z nożem sprężynowym w ręce. 

W desperacji Jackson zamachnął się mieczem. Ostrze przeszło jednak przez chłopaka, nie czyniąc mu żadnej krzywdy. Percy, Annabeth i Grover wykorzystali chwilę nieuwagi przeciwnika i rzucili się do ucieczki.

Większość sklepów już zamknięto, ale oni trafili na jeden otwarty: Salon Łóżek Wodnych P. Kruczek. Od razu schowali się za jednym z łóżek, czekając, aż banda przebiegnie obok budynku. Gdy mogli już odetchnąć z ulgą, tuż za nimi pojawił się bardzo wysoki mężczyzna, który przypominał Percy'emu tyranozaura. Przedstawił się jako Prot Kruczek. 

Jackson odpowiedział mu jako pierwszy, tłumacząc, że jedynie się rozglądają. Mężczyzna wiedział jednak, iż ukrywają się przed bandą, która spaceruje tamtędy co noc, napędzając dla niego klientów. Następnie poprowadził trójkę herosów w głąb sklepu, przedstawiając im łóżka wodne, jakie miał do zaoferowania.

Gdy opowiedział o masażu milionem rąk, Grover się skusił i położył na jednym łóżku. Prot poprowadził Annabeth i zaprosił ją do wypróbowania innego posłania. Kiedy dziewczyna zaprotestowała, pchnął ją lekko, po czym zawołał: Ergo! Wówczas wyskoczyły sznury, które owinęły się wokół Chase, przyciągając ją do materaca. 

Grover usiłował wstać, ale wtedy i on został przytrzymany. Percy osłupiał, ale Prot Kruczek zaczął mu spokojnie tłumaczyć, że wszystkie łóżka mają równo metr osiemdziesiąt, a jego przyjaciele są odrobinę za niscy, jednak dzięki sznurom się rozciągną. Jak dodał, gdyby byli zbyt wysocy, obciąłby im głowy. 

Percy uświadomił sobie, że mężczyzna nie jest naprawdę Protem Kruczkiem, ale Prokrustesem. Usiłował wymyślić, jak go zabić i uwolnić przyjaciół. Na początku trochę spanikował, lecz potem zaczął wychwalać jego interes. W końcu zaproponował, aby i sprzedawca łóżek położył się na materacu. Kiedy Prot się zgodził, Percy przyczepił go do łóżka. Potwór proponował chłopakowi zniżki na zakup łóżek, ale ten szybko odciął mu głowę, po czym uwolnił swoich przyjaciół. 

Annabeth i Grover klnęli na niego i narzekali, że mógłby się pospieszyć. Ale Jackson był już w dobrym humorze. Wszyscy razem udali się do REQUIEM. 

Hades Edytuj

Weszli do holu, podnosząc się wzajemnie na duchu. Pierwszą osobą, na jaką się natknęli, był Charon - choć Percy początkowo pomylił go z Chejronem, na co się ten oburzył. Annabeth jasno i wyraźnie oznajmiła, iż chcą się dostać do Podziemia. Przewoźnik uśmiechnął się wówczas. Jak powiedział, takie stwierdzenie stanowiło miłą odmianę, ponieważ większość zmarłych dukała coś o pomyłce i krzyczała. Zapytał dzieci, jak zginęli. Grover spanikował nieco i odparł, że utonęli w wannie. Chejron zmarszczył nieco brwi, ale przymknął oko na to kłamstwo. 

W następnej kolejności poprosił o zapłatę. Percy położył przed nim trzy złote drachmy, choć przewoźnik prosił o obole. Już zamierzał je zabrać, gdy przypomniał sobie, jak Jackson pomylił się przy odczytywaniu jego imienia z plakietki. Świadczyło to o jego dyslekcji oraz półboskiej krwi. Charon kazał im jak najprędzej odejść, ale Percy skusił go pokaźną sumą złotych drachm. Wtedy przewoźnik ustąpił i zaprowadził dwójkę półbogów, satyra oraz dusze zmarłych do windy. 

Winda zaczęła zjeżdżać w dół, a następnie pomknęła przed siebie. W pewnym momencie Percy zamknął oczy, a gdy je otworzył, stali wszyscy w drewnianej barce, płynąc przez rzekę Styks. Annabeth złapała Percy'ego za rękę. W innych okolicznościach chłopak poczułby zażenowanie, ale podczas podróży do Hadesu on też potrzebował bliskości drugiej osoby, więc nie zaprotestował. 

W końcu herosi wysiedli. Rozejrzeli się trochę, zerknęli na trzy przejścia: na Łąki Asfodelowe, do Elizjum i na Pola Kary. Finalnie ruszyli do pałacu Hadesa.

Na drodze stanął im Cerber, strażnik Podziemia. Zgodnie z planem, Percy niemal natychmiast wyciągnął patyk, który cisnął w ciemność, aż rozległ się plus wody ze Styksu, ale piekielny pies ani drgnął. Grover usiłował z nim porozmawiać. Ten powiedział mu jednak, że mają trochę czasu na modlitwę do wybranego boga, zanim zostaną pożarci.

Wtedy do akcji wkroczyła Annabeth. Wyciągnęła czerwoną piłeczkę i próbowała dogadać się ze strażnikiem Podziemia. Poszło jej o wiele lepiej niż Percy'emu. Cerber jej posłuchał, co dało Jacksonowi i Underwoodowi czas na przejście. W końcu Annabeth musiała zostawić psa, na co on się rozczarował. 

Herosi ruszyli dalej, gdzie dostrzegli dusze wędrujące do wyznaczonych przez sędziów miejsc. To właśnie tam tenisówki, jakie Percy dostał od Luke'a, zaczęły wariować, ciągnąc Grovera w kierunku Tartaru - piekła, gorszego jeszcze od Pól Kary. 

Satyr próbował się opierać, ale nie mógł. Percy i Annabeth rzucili mu się na pomoc. Stojąc nad otchłanią, Jackson zdał sobie sprawę, że jest to miejsce z jego snu, co na chwilę go zamurowało. Grover wpadłby już do Tartaru, gdyby nie zdołał w ostatniej chwili zrzucić butów.

Herosi odeszli od przepaści, by na chwilę odetchnąć. Długo jednak odpoczywać nie mogli. Przeszli przez Ogród Persefony, kierując się wreszcie do samego pałacu. 

Stojąc przed drzwiami, Percy już zamierzał zapukać, ale nagle przez korytarz przeleciał gorący powiew wiatru, drzwi się otworzyły, a strażnicy - rozstąpili. Herosi nie mieli więc innego wyboru, jak po prostu wejść do środka. 

Hades siedział na swoim tronie. Na samo powitanie oskarżył o coś Percy'ego, ale chłopak nie rozumiał, o co mu chodzi. Razem z przyjaciółmi wyjaśnił, że bardzo zależy mu na pokoju między bogami i poprosił o zwrócenie pioruna Zeusa. 

Ku zaskoczeniu całej trójki, Hades opryskliwie wyjaśnił, że nie pragnie wojny. Jak twierdził, nie ukradł broni brata, za to posądzał o to (a także o zaginięcie hełmu mroku) Percy'ego.

Jackson zaczął się wypierać, toteż władca Podziemia kazał mu otworzyć plecak od Aresa. Percy osłupiał. Ostatnio zauważył, że jego bagaż zrobił się bardzo ciężki. Otworzył klapę i ujrzał poszukiwany piorun.

Annabeth i Grover byli zszokowani. Percy usiłował jakoś się wytłumaczyć, na co Hades wypuścił z dłoni ognistą złotą kulę, która wubuchnęła, ukazując zastygłą w mgle Sally Jackson. 

Myśli Percy'ego pobiegły do pereł, jakie otrzymał od ojca. Hades najwyraźniej o tym wiedział. Kazał chłopakowi je wyjąć. Były tylko trzy, a Jackson chciał zabrać cztery osoby. 

Grover i Annabeth zaczęli się kłócić o to, kto z nich zostanie w Podziemiu. Percy słchał ich sprzeczki w milczeniu, po czym podjął decyzję. Podał każdemu z nich po perle, po czym trójka przyjaciół wydostała się z Hadesu w tym momencie, w którym armia Pana Podziemi zaatakowała.

Na początku znaleźli się w mleczobiałych kulach, które unosiły się, prosto na stalaktyty. Gdy herosi w nie uderzyli, zapadła ciemność. Potem perły przebiły się przez powierzchnię morza i herosi wyskoczyli z nich na środku zatoki Santa Monica. Strącili z deski surfera, po czym pomkęli przed siebie, zostawiając za plecami płonące Los Angeles. 

Pojedynek z Aresem Edytuj

Na brzegu zabrał ich Patrol Straży Przybrzeżnej. Percy celowo sprawił, że jego ubrania przemokły, by nie wzbudzić podejrzeń śmiertelników. Następnie wraz z Groverem i Annabeth ruszył dalej plażą, usiłując podsumować wszystko, czego się dowiedzieli. 

Nawet się nie zorientowali, w którym momencie się pojawił - Ares, bóg odpowiedzialny za całe zajście, który z uśmiechem wyjaśnił im wszystko. Jak twierdził, pragnął wojny, więc wysłużył się herosem, by ukradł piorun i hełm. Następnie dał Percy'emu magiczny plecak, w którym pojawiał się piorun w chwili wejścia do Podziemia. Kiedy Jackson spytał go, dlaczego sam nie zatrzymał potężnej broni Zeusa, odparł, że nie chciał kłopotów. Ale przed tym się zawahał. Percy zaczął coś podejrzewać, jednak bóg wojny wszystkiego się wyparł i zmienił temat. 

Ares, chcąc jak najszybciej zabić półboga, posłał na niego byka. Wcześniej wyciągnął kominiarkę, która zamieniła się w poszukiwany hełm Hadesa. Chciał przyglądać się, jak Percy umiera, ale chłopak prędko poradził sobie z bestią i wyzwał Olimpijczyka na pojedynek na miecze. 

Annabeth i Grover zaniepokoili się, gdy Ares przyjął wyzwanie. Córka Ateny dała mu swój naszyjnik z paciorkami, a satyr - zgniecioną puszkę, którą trzymał w kieszeni przez całą podróż. 

Rozpoczął się pojedynek. Na początku Percy nieźle sobie radził, ponieważ stał w wodzie. Jego miecz był jednak zbyt krótki, więc chłopak spróbował zbliżyć się do rywala. Finalnie Ares wytrącił mu broń z ręki i kopnął go w klatkę piersiową. Percy pomknął w powietrze na jakieś dziesięć metrów. Złamałby kark, gdyby nie spadł na piasek. 

Właśnie wtedy zaczęli zbierać się policjanci. Percy wstał, choć mostek piekielnie go bolał, po czym prędko wrócił do walki. Ares był już prawie pewny swojego zwycięstwa, gdy syn Posejdona wezwał wysoką na dwa metry falę wody, przejechał po jej grzbiecie. Rozzłoszczony Olimpijczyk pluł i klnął, a wtedy Jackson zmienił kierunek wody i ciął go w kostkę.

Nagle na niebie wydarzyło się coś dziwnego. Kolory zbladły, dźwięki przycichły, a światło zgasło. Nad plażą przemknęło coś ciemnego i zimnego, po czym szybko zniknęło. 

Ares nadal był wściekły i oszołomiony. Przeklnął Percy'ego, mówiąc, że ilekroć będzie liczył na zwycięstwo, przegra. Następnie przeszedł z ludzkiej formy w swoją prawdziwą, boską, więc wszyscy zakryli oczy. Gdy je otworzyli, Aresa już nie było.

Percy ruszył w stronę swoich przyjaciół. Po drodze kazał Erynii zanieść Hadesowi jego hełm. 

Zbiegło się więcej policjantów. Śmiertelnicy podali w mediach swoją wersję wydarzeń: troje dzieci, w tym poszukiwany Percy Jackson, zostali porwani i przez dziesięć dni podróżowali ze swoim prześladowcą po Stanach Zjednoczonych, wywołując wiele zamieszań. Wreszcie, na plaży w Santa Monica, Percy ukradł porywaczowi broń i strzelał się z nim na plaży. W pewnym momencie porywacz strzelił do radiowozu i trafił w pękniętą podczas trzęsienia ziemi rufę gazową, po czym uciekł.

Wyprawa na Olimp Edytuj

Percy, Grover i Annabeth zgrywali przerażonych i zmordowanych nastolatków. Jackson oznajmił dziennikarzom, że chciałby znowu zobaczyć ojczyma, ponieważ ma nadzieję, że między nimi wszystko się ułoży. Zapewnił też, że Gabe nagrodzi wszystkich mieszkańców Los Angeles darmowym prezentem z oferty swojego sklepu (co, oczywiście, nie było prawdą). 

Policjanci zorganizowali zbiórkę na trzy bilety samolotem do Nowego Jorku. Percy bardzo stresował się podczas lotu, jednak Zeus nie strącił go z nieba.

Po wysiadce Annabeth i Grover szybko udali się na Wzgórze Herosów, a Percy wskoczył do taksówki i pojechał na Manhattan, by zwrócić piorun Zeusowi.

Pół godziny później musiał sprzeczać się trochę ze strażnikiem w Empire State Building. Gdy jednak chłopak wyjaśnił, że ma broń Pana Niebios, mężczyzna natychmiast wysłał go windą na piętro sześćsetne.

Kiedy Percy dotarł na Olimp, nie mógł się nadziwić temu, co zobaczył. Wędrował tam jak we śnie. Wszystko było niesamowicie piękne. Mieszkańcy najwyraźniej nie przejmowali się możliwą bitwą - wręcz przeciwnie, najwyraźniej świętowali.

Percy wszedł do ogromnej sali tronowej, gdzie zastał Zeusa i Posejdona. Podszedł do tronu ojca i ukląkł u jego stóp. Następnie opowiedział bogom całą historię. Bracia wydawali się zaniepokojeni. Odbyli krótką rozmowę po starogrecku. Bóg mórz usiłował się kłócić, ale Dzeus go powstrzymał, a potem zwrócił się do herosa i w ramach wdzięczności darował mu życie. Na koniec wyszedł z sali, zostawiając go sam na sam z Posejdonem.

Percy był trochę zawiedziony faktem, że we wcześniejszej rozmowie ojciec nazwał go "nadużyciem", ale zdołał z nim pomówić. Pan mórz wyjaśnił chłopakowi, że za głos w otchłani odpowiedzialny jest Kronos, król tytanów. Jak twierdził, żałował też też tego, iż Percy się urodził, ale mimo wszystko był z niego dumny. 

Kiedy chłopak wracał z Olimpu, wszyscy kłaniali mu się jak bohaterowi.

Dni w obozie Edytuj

Percy udał się do domu, gdzie Sally powitała go ze łzami. Jackson usiłował opowiedzieć jej całą historię, gdy nagle odezwał się Gabe. Była kochanka Posejdona zaprowadziła syna do mieszkania, ale tam Ugliano był w wyjątkowo złym humorze. Kazał Percy'emu wynosić się z domu, więc chłopiec zdecydował się jechać do obozu. Wcześniej jednak spostrzegł w swoim pokoju pudełko zwrócone z Olimpu - to z głową Meduzy. Podał je mamie, proponując zamienienie Gabe'a w kamień. Sally na początku się wahała, ale w końcu przystała na propozycję. 

Gdy Percy wrócił do obozu, wszyscy witali go ciepło, ponieważ on i Annabeth byli pierwszymi półbogami, jacy powrócili z misji od czasów Luke'a - w dodatku z udanej. Zgodnie z tradycją, cała trójka otrzymała wieńce laurowe i została zaprowadzona na palenie całunów. 

Następnie Percy wrócił do domku numer trzy, ale nie czuł się już taki samotny.

Tydzień później przyszedł list od jego mamy. Sally pisała, że Gabe zaginął i zgłosiła jego zaginięcie na policję, choć wydawało się jej, że nigdy go nie znajdą. Dodała także, że sprzedała swoją pierwszą rzeźbę, za którą dostała wystarczająco dużo pieniędzy, by przeznaczyć je na studia. Znalazła też dla syna dobrą prywatną szkołę, choć, jak twierdziła, jest w stanie zrozumieć, jeśli Percy nie zechce do niej pójść.

Czwartego lipca odbył się pokaz sztucznych ogni organizowany przez domek Hefajstosa. To właśnie wtedy Grover wyruszył na poszukiwanie Pana. Pożegnał się z Percym i Annabeth i wyjechał. Jego przyjaciele głęboko wierzyli, że satyr dopnie swego.

Tygodnie mijały. Percy wiódł spokojne - jak na półboga - życie w obozie. Myślał o przepowiedni, przekonany, że już całą rozszyfrował. W końcu nadszedł ostatni dzień obozu. Podczas wieczornego ogniska rozdano paciorki na koniec turnusu. Percy zarumienił się, widząc, że czarny koralik z tego roku przedstawia trójząb - na pamiątkę pierwszego syna Posejdona i jego udanej wyprawy.

Zdrada Edytuj

Następnego dnia rano Percy dostał list od Pana D. z informacją, że do południa musi powiadomić Wielki Dom, jeżeli chce pozostać w Obozie Herosów. Percy sposępniał, ponieważ nadal nie był pewny swojego wyboru.

Postanowił pójść potrenować. Na ten sam pomysł wpadł Luke. Jackson zwrócił uwagę na jego nowy miecz, Szerszeń, zdolny ranić zarówno śmiertelników, jak i nieśmiertelnych. Grupowy domku Hermesa zaproponował ponadto przechadzkę do lasu. Percy wahał się, ale, gdy przyjaciel pokazał mu sześciopak coli, uległ.

Półbogowie szukali potworów, ale na żadnego się nie natknęli. Poza tym, panował ogromny upał. Usiedli więc w cieniu, nad potokiem. Tam Luke zaczął narzekać na to, jak bardzo bogowie ich wykorzystują - a nawet cisnął pogniecioną puszkę do rzeki, czego nikt w obozie nie robił, ponieważ driady były na tym punkcie bardzo czułe i potrafiły się mścić.

Percy zaczął się niepokoić. Wreszcie blondyn otwarcie oznajmił, że odchodzi. Wstał, po czym wezwał jadowitego skorpiona. Jackson wytrzeszczył na niego oczy, gdy syn Hermesa zaczął opowiadać, że to on jest szpiegiem Kronosa i to on oszukał Aresa. Następnie zamachnął się mieczem i zniknął, zostawiając Percy'ego samego.

Skorpion skoczył. W pierwszej chwili Jackson pacnął go ręką, a potem szybko przeciął mieczem. Zorientował się jednak, że na dłoni nadal ma ślad po ukąszeniu. Zaczął wlec się do obozu, aż wreszcie natknął się na nimfy. Zdołał jedynie zawołać, że potrzebuje pomocy, zanim zemdlał.

Chłopiec obudził się w Wielkim Domu, gdzie nad jego łóżkiem stali Annabeth i Chejron. Percy opowiedział im o odejściu Luke'a. Córka Ateny była zszokowana, ale w końcu uwierzyła mu. 

Jackson chciał prędko podjąć jakieś działania, ale centaur go powstrzymał, tłumacząc, że na razie nie wiedzą, co robić, a poza tym półbóg jest w kiepskim stanie. Po chwili wyszedł z pokoju. Wtedy Annabeth zwierzyła się Percy'emu, że postanowiła spróbować naprawić relacje z rodziną, więc wraca na rok szkolny do ojca. Pożegnali się, a syn Posejdona obserwował jeszcze, jak odchodzi.

Pomyślał, co sam powinien zrobić, gdy przypomniała mu się rozmowa z Posejdonem. Zdecydował. Poprosił Argusa, by pomógł mu się spakować na wyjazd z Obozu Herosów. 

Lista rozdziałów Edytuj

  1. Jak przez przypadek wyparowałem nauczycielkę matematyki
  2. Trzy staruszki robią na drutach skarpety śmierci
  3. Grover niespodziewanie gubi spodnie
  4. Mama uczy mnie walki z bykami
  5. Partyjka z koniem
  6. Najwyższy władca łazienki
  7. Mój obiad idzie z dymem
  8. Zdobywcy sztandaru
  9. Otrzymuję zadanie
  10. Jak skasowałem całkiem porządny autobus
  11. Odwiedziny w Centrum Krasnali Ogrodowych
  12. Pudel udziela nam rady
  13. Rzucam się w objęcia śmierci
  14. Poszukiwany Percy Jackson
  15. Bóg funduje nam cheeseburgery
  16. Uwolnić zebrę
  17. Kupujemy łóżko wodne
  18. Annabeth tresuje psa
  19. W pewnym sensie dowiadujemy się prawdy
  20. Pojedynek z rąbniętym kuzynem
  21. Wyrównuję rachunki
  22. Wypełnienie przepowiedni
  23. Usunięty rozdział I Kiss Something Ugly (nieoficjalne tłumaczenie: Całuję coś brzydkiego)[1]

PrzepowiedniaEdytuj

W książce przed wyruszeniem na misję odnalezienia Pioruna Piorunów Zeusa Percy Jackson otrzymał od wyroczni następującą przepowiednie:

Na zachód idź ku bogu, który się odwrócił,

Odnajdziesz, co skradziono, i należnie zwrócisz,

Zdrady doświadczysz tego, co cię druhem woła,

Tego, co najważniejsze, ocalić nie zdołasz.

Wyjaśnienie przepowiedniEdytuj

  1. Percy, Grover i Annabeth, wyruszyli na zachód, z zamiarem spotkania się z Hadesem, którego posądzali o zagrzewanie do wojny bogów, jednak bogiem, który się odwrócił, był w rzeczywistości Ares.
  2. Percy podczas przebywania w Podziemiu znalazł Piorun Piorunów Zeusa w plecaku, który otrzymał od Aresa. Po opuszczeniu królestwa Hadesa i walce z Aresem odebrał on bogu wojny, Hełm Mroku Hadesa, który następnie zwrócił prawowitemu właścicielowi, a następnie Piorun Zeusowi.
  3. Luke, którego Percy uważał za przyjaciela, okazał się złodziejem, który ukradł atrybuty dwóch bogów z wielkiej trójki, a później po tym jak syn Posejdona pokrzyżował wspólny plan Kronosa i Luke'a, syn Hermesa próbował zabić Percy'ego, ostatecznie go zdradzając.
  4. Percy nie uratował swojej matki przed władcą Podziemi ani przed swoim ojczymem, jednak Hades uwolnił ją, po tym jak Percy zwrócił mu jego własność a Sally sama postanowiła odejść od Gabe'a Ugliana.

BohaterowieEdytuj

Główni bohaterowieEdytuj

Bohaterowie poboczniEdytuj

WspomnianiEdytuj

HerosiEdytuj

BogowieEdytuj

NagrodyEdytuj

  • Mark Twain Award 2008 (Missouri Association of School Librarians)
  • Nagroda Bluebonnet Award Nominee (Texas Library Association)
  • Askews Torchlight Award (Wielka Brytania)
  • Lista najlepszych książek (Chicago Public Library)
  • Top Shelf Fiction List (Voice of Youth Advocates)
  • Ważna książka (American Library Association)
  • Najlepsza książka dla młodych dorosłych (Young Adult Library Services Association)
  • Laureat nagrody dla dzieci Red House (Wielka Brytania)
  • Nagroda Choice; Godna uwagi książka dla dzieci (Cooperative Children's Book Centre)
  • National Council for Teachers of English, Publishers Weekly National Children Bestseller
  • Warwickshire Book Award Winner (Wielka Brytania)
  • Laureat nagrody Beehive 2006 (Stowarzyszenie Literatury Dziecięcej w Utah)
  • Maine Student Book of The Stupids

CiekawostkiEdytuj

  • Rick Riordan zadedykował tę książkę swojemu synowi Haleyowi z dopiskiem: który jako pierwszy wysłuchał tej opowieści.
  • Książką, którą czytał portier w rozdziale Wyrównuję rachunki, był Harry Potter J.K. Rowling (Joanne Murray)[2].
  • Tytuł książki na pierwszy rzut oka zdaje się odnosić do Percy'ego, jednak tak naprawdę odnosił się do Luke'a.
  • W koreańskiej wersji Złodziej Pioruna został wydany w dwóch częściach.

GaleriaEdytuj

PrzypisyEdytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.