Riordanopedia

CZYTAJ WIĘCEJ

Riordanopedia
Riordanopedia

Nazywam się Percy Jackson. Mam dwanaście lat. Jeszcze kilka miesięcy temu byłem uczniem Yancy Academy, prywatnej szkoły z internatem dla dzieci z problemami. Czy jestem dzieckiem z problemami? Taa. Można tak powiedzieć.
Percy Jackson o sobie

Jak przez przypadek wyparowałem nauczycielkę matematyki – pierwszy rozdział książki Złodziej pioruna.

Streszczenie[]

Na początku rozdziału Percy Jackson ostrzegł czytelników, jak niebezpieczne jest bycie istotą półkrwi. Następnie przedstawił się jako były uczeń Yancy Academy, szkoły dla dzieciaków z problemami, i rozpoczął opowieść o kłopotach, które rozpoczęły się w maju, gdy jego klasa wybrała się na wycieczkę do Metropolitan Museum of Art na Manhattanie. Wycieczki z Yancy zwykle były dla chłopca torturą, ale wyjazd został zorganizowany przez pana Brunnera, nauczyciela łaciny, więc zapowiadało się lepiej. Percy, który na wycieczkach zawsze wpadał w kłopoty, miał nadzieję, że tym razem nie przydarzy mu się nic niezwykłego.

W czasie podróży do muzeum Nancy Bobofit rzucała okruchami kanapki w Grovera Underwooda, przyjaciela Percy'ego, a chłopak przez całą drogę starał się z nią nie pobić. Groziło mu bowiem zawieszenie w prawach ucznia, gdyby cokolwiek przydarzyło się na tej wycieczce. Grover w trakcie drogi uspokajał Percy'ego, przypominając mu o warunku. Gdy dotarli do muzeum, pan Brunner zaczął ich oprowadzać. W pewnym momencie zebrał ich wokół steli (nagrobka) dziewczyny w wieku uczniów Yancy i opowiadał o płaskorzeźbach, które się na niej znajdowały. Percy starał się go słuchać, ale pozostali uczniowie rozmawiali, a gdy ich uciszał, druga nauczycielka, pani Dodds, groziła mu palcem.

W pewnym momencie Percy głośno uciszył Nancy, co zwróciło uwagę pozostałych. Pan Brunner polecił Percy'emu powiedzieć, co znajduje się na omawianej przez niego obecnie rzeźbie, a chłopiec odpowiedział – był to Kronos pożerający swoje dzieci. Na polecenie nauczyciela Percy opowiedział również historię Kronosa i to, że tytan ostatecznie został pokonany przez bogów. Słysząc pytanie Nancy o to, na co ta wiedza może się przydać w życiu, nauczyciel zapytał o to Percy'ego, ten jednak nie zdołał udzielić odpowiedzi. Następnie pan Brunner uzupełnił historię Kronosa o brakujące fakty i zarządził przerwę na drugie śniadanie. Nauczyciel zatrzymał jednak na chwilę Percy'ego. Nakazał mu nauczyć się odpowiedzi na pytanie, na co wiedza o mitologii może się przydać w życiu, stwierdził również, iż to, czego naucza, jest dla chłopaka śmiertelnie ważne. Percy'ego, zawsze słabego w szkole ze względu na dysleksję, zirytowało to, ale mruknął, iż się postara.

Po chwili Percy udał się na zewnątrz, by zjeść drugie śniadanie. Na niebie zbierało się na burzę, co było częścią anomalii pogodowych panujących od ubiegłych świąt. Percy siedział wraz z Groverem na obmurowaniu fontanny i opowiedział mu o rozmowie z nauczycielem, a gdy przyjaciel poprosił o jabłko, ten mu je oddał. Po chwili podeszła do nich Nancy wraz ze swoimi przyjaciółkami i rzuciła Groverowi na kolana nadgryzioną kanapkę. To sprawiło, że Percy się wściekł, lecz jego mózg na chwilę się wyłączył i chłopak sam nie wiedział, co właściwie zrobił. Po chwili Nancy znalazła się w fontannie, a koledzy zaczęli szeptać między sobą, twierdząc, że woda chwyciła dziewczynę. Wtedy właśnie zjawiła się pani Dodds i kazała Percy'emu, który zrozumiał, że ma kłopoty, pójść ze sobą. Grover próbował kryć przyjaciela, co zdziwiło Percy'ego, wiedzącego, iż ten śmiertelnie bał się nauczycielki, ale nie udało mu się ściągnąć jej gniewu na siebie.

Gdy w pewnym momencie Percy odwrócił się w stronę pani Dodds, okazało się, że ta stała już w bramie muzeum. Zdziwiło go, jak znalazła się ona tam tak szybko, a był pewien, że to nie wina jego ADHD, sprawiającego, że jego mózg czasem przysypiał. Ostatecznie poszedł za nią do muzeum, a nauczycielka zaprowadziła go ponownie do galerii grecko-rzymskiej. Zaczęła dziwnie warczeć i stwierdziła, że Percy sprawia im kłopoty. Ten, decydując się postawić na najbezpieczniejszą kartę, potaknął, a pani Dodds zapytała go, czy myślał, że mu się upiecze. Percy zaczął się obawiać nauczycielki i obiecał, że będzie się starał. Gdy pani Dodds kazała mu się przyznać, by złagodzić cierpienia, chłopak przestał rozumieć, o co jej chodzi – przypomniał sobie o swoich naruszeniach szkolnego regulaminu i myślał, że zostały odkryte.

Pani Dodds atakująca Percy'ego

Pani Dodds atakująca Percy'ego

Nagle jednak pani Dodds przemieniła się w pomarszczoną skrzydlatą wiedźmę, a niemal w tym samym momencie do muzeum wjechał pan Brunner i rzucił Percy'emu długopis, który, gdy tylko chłopak go dotknął, stał się spiżowym mieczem. Przy jego pomocy Percy przeciął panią Dodds, a ta wyparowała, pozostawiając po sobie żółty pył. Pan Brunner również zniknął. Percy, uznawszy, że miał halucynacje albo to wszystko mu się przyśniło, wyszedł z muzeum. Nancy wyraziła swoją nadzieję, że pani Kerr sprała mu tyłek, a Percy zdziwił się, bo nie znał żadnej pani Kerr. Nancy jednak stwierdziła, iż była ona ich nauczycielką. Percy, nic nie rozumiejąc, zapytał więc Grovera, gdzie podziała się pani Dodds. Ten udawał, że nie wie, o kogo chodzi, ale zrobił to z wahaniem i nie patrzył Percy'emu w oczy, ten więc uznał, że jego przyjaciel coś zmyśla. Gdy nie dowiedział się nic od Grovera, podszedł do pana Brunnera. Ten upomniał się o długopis, który chłopak mu oddał, uświadomiwszy sobie, że nadal trzyma go w ręce. Zapytał też nauczyciela, gdzie jest pani Dodds. Ten nie zrozumiał pytania, więc Percy odpowiedział, że chodzi mu o nauczycielkę matematyki, która pojechała z nimi do muzeum. Na to stwierdzenie pan Brunner powiedział, że na wycieczce nie było żadnej pani Dodds i taka osoba nigdy nie uczyła w Yancy, zapytał też Percy'ego o to, czy chłopak dobrze się czuje.

Bohaterowie[]

Występujący[]

Wspomniani[]

Cytaty[]

Wiesz co, ja wcale nie chciałem być osoba półkrwi.

Jeśli czytasz te słowa, bo myślisz, że możesz być taki jak ja, to dam ci dobrą radę: zamknij natychmiast tę książkę, Uwierz w każde kłamstwo, jakie opowiedzieli ci mama i tato na temat twoich urodzin, i postaraj się zwyczajnie przeżyć życie.

Niebezpiecznie jest być istotą półkrwi. Strasznie. Zwykle na końcu ginie się w jakiś paskudny i bolesny sposób.

Jeśli jesteś zwykłym dzieckiem, które czyta tę książkę jako kolejną powieść przygodową, to super. Czytaj sobie do woli Zazdroszczę ci przekonania, że nic takiego nigdy się naprawdę nic wydarzyło.

Ale jeśli rozpoznasz się na jej kartach – jeśli poczujesz, że jej słowa coś w tobie poruszyły – natychmiast ja odłóż, Możesz być jednym z nas. A wystarczy, że się tego dowiesz… Wtedy to już tylko kwestia czasu, kiedy oni też to wyczują i przyjdą po ciebie.

Nie mów wtedy, cię nie ostrzegałem.
—Percy do czytelnika
Wiem, wiem – to brzmi jak wyrafinowana tortura. Większość wycieczek z Yancy była torturą.
—Percy o wycieczce do Metropolitan Museum of Art
To Kronos pożerający swoje dzieci, prawda? […] Kronos był królom bogów i… […] on nie ufał swoim dzieciom, które były bogami. Więc, no, Kronos je zjadał, tak? Ale jego żona ukryła Zeusa, jak był niemowlęciem, i dała zamiast tego Kronoksowi do połknięcia kamień- A potem Zeus, kiedy dorósł, to tak wykołował swojego tatę, czyli Kronosa, ze zmusił go do wyplucia reszty rodzeństwa […] a potem była wielka wojna miedzy bogami a tytanami i bogowie wygrali.
—Percy w trakcie wycieczki
Jakby się to miało na cokolwiek przydać w życiu. Jakby w kwestionariuszach rekrutacyjnych zadawali pytanie „Wyjaśnij, dlaczego Kronos zjadał swoje dzieci”.
—Nancy o zajęciach prowadzonych przez Chejrona
Panie Jackson. […] Musisz się nauczyć odpowiedzi na moje pytanie. […] O życie. I do czego może przydać się wiedza. […] To, czego cię uczę jest śmiertelnie ważne. I mam nadzieję, że tak to potraktujesz. Będę od Ciebie wymagał pełnego zaangażowania, Percy Jacksonie.
—Chejron
Nie jesteśmy głupi, Percy Jacksonie. Prędzej czy później i tak byśmy cię znaleźli. Przyznaj się, a masz szansę złagodzić swoje cierpienia.
—Alekto do Percy'ego
Giń, mój drogi!
—Alekto atakująca Percy'ego
Mam nadzieję, że pani Kerr sprała ci tyłek.
—Nancy do Percy'ego

Ciekawostki[]

  • W tym rozdziale po raz pierwszy pojawił się miecz Orkan, którego Percy użył do pokonania Alekto.
  • W wolnym tłumaczeniu oryginalny tytuł rozdziału, I Accidentally Vaporize My Pre-Algebra Teacher, można przetłumaczyć jako: Przypadkowo wyparowuję moją nauczycielkę algebry.

Przypisy[]

  1. Miecz Lata, Mój pokój wcale nie jest zły
  2. Artykuł o Nowym Jorku na polskiej Wikipedii
  3. Artykuł o Stanach Zjednoczonych Ameryki na polskiej Wikipedii
  4. Miecz Lata, Mój pokój wcale nie jest zły